Siła dolara wynika najprawdopodobniej z oczekiwań na dzisiejsze dane makro, czyli przede wszystkim inflację (oczekuje się wzrostu - pierwszego od 3 miesięcy) oraz danych na temat produkcji przemysłowej i przepływów kapitałowych. Spadek cen obligacji w ostatnich dniach sugeruje, że rynek wycenił wyższą inflację i spodziewa się dobrych danych ze sfery realnej. Inwestorzy mogli obawiać się, że wynik rozmów w trakcie wizyty Bernanke i Paulsona w Chinach może przynieść osłabienie dolara, teraz wygląda na to, że rozmowy mają konstruktywny charakter i najprawdopodobniej wspólny komunikat po zakończeniu spotkań da rynkom nadzieje na to, że Chińczycy zaczną faktycznie podejmować działania umożliwiające aprecjację yuana, co zdejmie część presji z USD ze strony innych walut.
USDPLN
W ciągu dzisiejszego dnia złoty może zachowywać się pod koniec dnia nieco słabiej niż wczoraj gdyż może nastąpić częściowa realizacja zysków z dobrego dla złotego tygodnia. Oczekuje się ponadto, że dane z USA pokażą wzrost inflacji CPI co stanowi silny czynnik wspierający USD. W Polsce opublikowane będą dane na temat przeciętnego wynagrodzenia w listopadzie, oczekuje się lekkiego spadku do 4% r/r z 4,7% w poprzednim miesiącu. Są to dane, które NBP bierze pod uwagę szacując presję inflacyjną. Podobnie jak wczoraj niższe wskazanie może wywołać umocnienie złotego. Uważamy jednak, że może ono być raczej okazją do kupna USDPLN, na którym oczekujemy wzrostów w wyniku spadku EURUSD.
EURPLN
Wczorajsze dane na temat inflacji w pierwszej reakcji nie umocniły złotego, prawdopodobnie ze względu na fakt, iż rynek obligacji przyjął te dane spokojnie. Inflacja okazała się niższa niż prognozowano, jednak był wyższa niż w zeszłym miesiącu. Mierząc rok do roku w listopadzie wzrost cen wyniósł 1.4%, o 0.1% mniej niż oczekiwano. Dane te są zgodne z obecnym trendem wzrostu inflacji, jednak nie są one wystarczające by skłonić Radę do podjęcia decyzji o rozpoczęciu podnoszenia stóp. Reakcja rynku i wypowiedź wiceministra finansów Soroczyńskiego sugerują, że dane raczej nie przybliżają podwyżek stóp i prawdopodobnie nastąpią one dopiero w drugim kwartale 2007 (jeżeli w ogóle nastąpią). Rynek obligacji mógł być przytłumiony przez spadki cen obligacji na rynkach bazowych - dobre dane dotyczące rynku pracy spowodowały wzrost rentowności amerykańskich obligacji. Powrót dobrych nastrojów w regionie po porannej korekcie spowodował umocnienia naszej waluty i przełamanie kolejne wsparcia przy 3.79. Scenariusz nakreślony we wcześniejszych raportach realizuje się. Technicznym celem obecnego umocnienia złotego jest poziom 3.77, gdzie przebiega linia ograniczająca od pół roku umocnienia naszej waluty. Rynek znajduje się obecnie na dość wyprzedanych poziomach, jednak spadek zmienności w ostatnich tygodniach może uczynić taki sygnały fałszywymi.