Ze sfery polityki dochodzą również plotki o możliwym odejściu Zyty Gilowskiej w przypadku objęcia przez Kazimierza Marcinkiewicza stanowiska wicepremiera. Nie bez znaczenia wydaje się także pogorszenie nastrojów na emerging markets, co również przekłada się na osłabienie złotego, traktowanego jako element koszyka rynków wschodzących. Warto także podkreślić krótkoterminową, dobrą passę amerykańskiej waluty na głównych parach, co zwykle również przyczyniało się przynajmniej do ograniczenia potencjału aprecjacji złotego, a w zestawieniu z powyższymi czynnikami stanowi niejako element do dalszej wyprzedaży krajowej waluty. Jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne z rynku krajowego, to zapoznamy się dzisiaj ze wskaźnikiem cen produkcji sprzedanej przemysłu oraz budowlano montażowej za listopad (prog. +3,3%), a także dynamiką produkcji przemysłowej i budowlano montażowej (prog. +14,6%). Warto także zwrócić uwagę na dane z rynku amerykańskiego, gdzie opublikowane zostaną dziś informacje dotyczące rynku nieruchomości oraz inflacji PPI, co z kolei może nadać dalszy, krótkoterminowy kierunek amerykańskiej walucie na głównych parach, a to w konsekwencji ma szansę znaleźć swoje przełożenie na rynku złotego.
USD/PLN
Początek tygodnia złoty zaczął od osłabienia względem amerykańskiej waluty. Udało się tu kupującym doprowadzić do przetestowania okolic poziomu 2,91. W zasadzie sporo wyjaśni sesja dzisiejsza. Jeśli bowiem z tych okolic złoty zacząłby się ponownie umacniać, wówczas można by już mówić o utworzeniu czegoś na kształt kanału wzrostowego, co należałoby docelowo traktować jako sygnał możliwości dalszego umocnienia złotego (formacja pro-spadkowej flagi). Jeśli jednak kurs przekroczy poziom 2,91, wówczas należałoby aktualne zmiany interpretować w kategorii podwójnego dna, co z kolei sugerowałoby umocnienie dolara w kierunku 2,95, co niejako wynika z wysokości formacji.
EUR/PLN
Równie ciekawie zrobiło się także na eurozłotym, gdzie również ważą się krótkoterminowe losy krajowej waluty. Wczorajsze osłabienie złotego zdołało bowiem doprowadzić kurs do poziomu ok. 3,80, czyli poziomu przełamanej wcześniej, miesięcznej linii trendu wzrostowego. Tutaj również krótkoterminowy układ techniczny zależy teraz w dużej mierze od wahań w ciągu najbliższych godzin. Jeśli bowiem uda się kupującym wyprowadzić kurs powyżej tej bariery, wówczas sytuacja uległaby poprawie i można by się spodziewać skierowania cen w stronę kolejnego zakresu podażowego, czyli 3,84 - 3,85. Jeśli jednak kurs się z aktualnych poziomów odbije i złoty zacząłby się ponownie umacniać, wówczas należałoby to interpretować jako jedynie ruch powrotny do przełamanego wsparcia, jedynie potwierdzający pojawienie się kolejnych sygnałów kupna złotego.