Nie otrzymamy dziś także żadnych danych makroekonomicznych z rynku amerykańskiego. Dzień więc powinien stać pod znakiem niewielkich wahań. Konkretnych wskazań nie wnosi również aktualna, krótkoterminowa sytuacja techniczna na poszczególnych parach.
EUR/USD
Na eurodolarze minione dni nie przyniosły zasadniczych zmian. Udało się co prawda popytowi doprowadzić do przełamania około 3-tygodniowej linii trendu spadkowego, ale odbyło się to po kilku naruszeniach, a co więcej rynek jakoś specjalnie na jej poziom nie zareagował. Jeśli chodzi o układ wsparć i oporów, to za najbliższy poziom o charakterze podażowym wciąż można uznać wierzchołek sprzed dwóch tygodni, zlokalizowany w rejonie 1,3250, natomiast w ramach wsparcia zwróciłbym uwagę na strefę 1,3050 - 1,31.
USD/JPY
Niewiele działo się również na dolarjenie. Tutaj kurs oscyluje tuż przy maksimach całej zwyżki z ostatnich tygodni, czyli w okolicach 119,00. Taki układ docelowo oczywiście cały czas faworyzuje popyt, natomiast pierwszym sygnałem ostrzegawczym dla posiadaczy długich pozycji winno być zejście poniżej zeszłotygodniowego dołka przy cenie 118,30.