Wzrost nie doczekał się kontynuacji, ale też nie nastąpiło większe osłabienie, a krótko po otwarciu kasowego kontrakty zaczęły piąć się do góry. Wkrótce mocnym atakiem pokonany został opór na 3360 pkt. Pierwszy nieco dłuższy spadek zaczął się na 3393 pkt., co można wiązać z próbą obrony ważnej bariery na 3397 pkt. To jednak także nie była głęboka przecena i po kilkudziesięciu minutach kurs znów zaczął się stabilizować. Jeszcze przed południem popyt znów przejął inicjatywę. Wcześniejszy szczyt został poprawiony, ale nie na długo, gdyż tuż poniżej oporu na 3397 pkt. zwyżka została zatrzymana. Jeszcze kilkakrotnie byki starały się sforsować granicę, jednak testy kończyły się niepowodzeniem. Jednocześnie jednak nie wywoływało to większej aktywności podaży i kontrakty stabilizowały się tuż poniżej bariery. Na początku drugiej połowy notowań miał wprawdzie miejsce nieco większy ruch spadkowy, ale nie potrwał długo i konsolidacja przeniosła się na niższe poziomy. Ostatnia godzina stała pod znakiem wzrostów i kolejnego ataku na opór. Tym razem został on naruszony, a zamknięcie wypadło bardzo blisko maksimum i właśnie na tym poziomie.
Pierwsza tegoroczna sesja lekko poprawiła sytuację. Nie tylko bowiem nie doszło do testu i przebicia ważnych wsparć, co oddala groźbę głębszego spadku w najbliższym czasie, ale też co ważniejsze popyt zaatakował pierwszy z istotniejszych oporów na wysokości 3397 pkt. Zamknięcie wypadło właśnie na tej granicy, co nie jest wprawdzie jeszcze równoznaczne z przebiciem, niemniej jednak przy obecnych poziomach wydaje się to kwestia czasu, zwłaszcza że niektóre przesłanki sugerują taką możliwość. Jedną z nich jest zachowanie wskaźników, które również uległo poprawie. Do stref neutralnych powróciły CCI oraz %R i chociaż ich ostatnie sygnały nie były precyzyjne, to tym razem wybicia z obszarów wyprzedania były dość zdecydowane. Wyraźnie do góry zawrócił również ROC, który już dziś może testować linię równowagi. Po raz pierwszy od rozpoczęcia obecnego spadku w grudniu dno utworzył MACD, choć na razie jest ono niewielkie. Powyższe elementy zwiększają więc prawdopodobieństwo przebicia poziomu 3397 pkt. i otwierają drogę do znacznie mocniejszych barier. Pierwszą z nich jest strefa 3411-3416 pkt., a wyznaczają ją otwarcie z 8 grudnia oraz 61,8% zniesienia fali spadkowej z 13 grudnia. Sforsowanie tego oporu będzie zapowiedzią ataku na grudniowe maksima.