Warto odnotować w tym kontekście ostatnie słowa J.C. Tricheta, który stwierdził dziś w Bazylei, że gospodarki europejskie i azjatyckie poradzą sobie pomimo pogorszenia się koniunktury w Stanach. Trichet uznał również, że nadal inflacja pozostaje poważnym problemem, co można odczytać jako zapowiedź dalszego podnoszenia kosztu pieniądza w strefie euro. Na rynku spekuluje się o perspektywach wzrostu stóp procentowych aż o 75 punktów bazowych w 2007 roku zanim ECB zmieni nastawienie z restrykcyjnego na neutralne.
Na rynku lokalnym rozpoczyna się stabilizacja, której sprzyja zastój na eurodolarze. Wszyscy czekają już na przesłuchanie Sławomira Skrzypka przed komisją sejmową. Z wypowiedzi liderów partii politycznych wynika, że najprawdopodobniej Skrzypek zostanie przez Sejm zaakceptowany, ale nie obejdziemy się bez targów politycznych przy tej okazji. Wicepremier Giertych złożył prośbę o dodatkowe pieniądze na oświatę, jednocześnie dając do zrozumienia, że LPR może nie zagłosować za prezydenckim kandydatem. Politycy Samoobrony z kolei coraz głośniej domagają się wprowadzenia nowych zapisów do ustawy o NBP, które rozszerzyłyby jej cel o kontrolowanie poziomu bezrobocia i wzrostu gospodarczego. Zgodnie z najważniejszymi w ostatnich latach wynikami w makroekonomii takie postępowanie sprzyja rozkręceniu inflacji przy braku długookresowych efektów realnych (pisali o tym m.in. laureaci nagrody Nobla M. Phelps i R. Lucas). Nowy zapis negatywnie odbiłby się na zaufaniu do polskiego pieniądza - w zasadzie pewne jest to, że mielibyśmy do czynienia z kolejną deprecjacją złotego, podobną do tej po podaniu do wiadomości nazwiska kandydata na główny fotel w NBP.
Danych makroekonomicznych w kalendarzu jak na lekarstwo, jutro właściwie tylko dynamika produkcji przemysłowej w Niemczech zasługuje na uwagę. Dlatego też myślę, że jutrzejsza sesja będzie podobna do dzisiejszej, szczególnie na rynku międzynarodowym. W kwestii rynku lokalnego - tu wiele zależy od tego jak wypadnie "odpytywanie" Sławomira Skrzypka, którego przebieg będzie jawny, a zatem jego słowa będą mogły mieć niebagatelny wpływ na rynek. Innymi słowy - dziś dzień na rynku walutowym nie skończy się o siedemnastej, przesłuchanie Skrzypka będzie testem dla powoli powracającego sentymentu do złotego.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych