Reklama

TMS: Komentarz poranny

Złoty powinien się umacniać w najbliższych dniach Rynek krajowy: Zgodnie z naszymi przypuszczeniami środa okazała się swoistym dniem zwrotnym dla złotego - po obserwowanym w pierwszych godzinach osłabieniu w okolice 3,9100-3,9150 zł w przypadku euro i 3,01 zł wobec dolara i towarzyszącym temu sporym emocjom uczestników rynku, kolejne godziny przyniosły dosyć wyraźne umocnienie, które było kontynuowane także dzisiaj rano.

Publikacja: 11.01.2007 08:02

W efekcie o godz. 8:55 za jedno euro płacono 3,8730 zł, a za dolara 2,9880 zł i wiele wskazuje na to, że aprecjacja naszej waluty może być kontynuowana podczas dzisiejszej i kolejnych sesji.

Wczoraj wieczorem, chociaż z pewnym czasowym przesunięciem Sejm zaakceptował kandydaturę Sławomira Skrzypka na stanowisko szefa Narodowego Banku Polskiego głosami rządzącej koalicji (za było 239 posłów przy większości bezwzględnej na poziomie 222 głosów). Nowy prezes w pierwszych wywiadach telewizyjnych powtórzył to, co słyszeliśmy wcześniej - obiecał, iż będzie dbał o kondycję złotego i wzrost gospodarczy, o ile nie pociągnie to za sobą wzrostu inflacji. Tym samym można się spodziewać, iż dołączy on do obozu "gołębi" w Radzie Polityki Pieniężnej. Tym samym, o ile publikowane w przyszłym tygodniu dane o grudniowej inflacji CPI nie okażą się wyższe od prognozowanych przez resort finansów 1,5 proc. r/r, to wydaje się, iż ewentualna podwyżka stóp procentowych przesunie się nam na kwiecień 2007 r. Wracając do osoby nowego prezesa NBP warto zwrócić uwagę na pewne "obietnice", które złożył on w ostatnich dniach posłom Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin. W pierwszym przypadku nie wykluczył przesunięcia części kwot rezerw walutowych, tak "aby mogły pracować na wzrost gospodarczy kraju", jak to relacjonowała posłanka partii Andrzeja Leppera, Renata Rochnowska. Z kolei posłów LPR zapewnił, iż w obecnej sytuacji wejście do strefy euro nie jest dla polski korzystne. Można mieć jednak nadzieję, iż były to bardziej próby zyskania przychylności posłów, a w rzeczywistości Sławomir Skrzypek nie będzie zbytnio forsował tych poglądów.

Dzisiaj na rynek nie napłyną żadne istotne dane makroekonomiczne. Możliwe uspokojenie nastrojów na rynkach wschodzących po obserwowanej wczoraj w pierwszych godzinach notowań wyprzedaży, a także odreagowanie na rynku surowców i zakończenie "zamieszania" wokół osoby Sławomira Skrzypka (na jakiś czas) powinno doprowadzić do umocnienia złotego. Tym samym okolice 3,88 zł na EUR/PLN i 2,9950 na USD/PLN sugerowalibyśmy wykorzystać do sprzedaży walut za złote. Nie wykluczamy spadku w okolice 3,8550 zł za euro i 2,96 zł za dolara.

Rynek międzynarodowy:

Środa była jeszcze dobra dla dolara, który zyskiwał na wartości za sprawą lepszych danych o deficycie handlowym Stanów Zjednocznych, który spadł w listopadzie do poziomu 58,2 mld USD, najniższego od lipca 2005 r. Inwestorzy zwrócili także uwagę na nieznaczną poprawę struktury bilansu - nierównowaga handlowa z Chinami zmniejszyła się o 1,5 mld USD, chociaż pytanie, czy na ile jest to trwała tendencja, gdyż jak wiadomo chińskie władze na razie nie spieszą się z rewaluacją juana, co stanowi główny problem. Amerykańską walutę wspierały także spadające oczekiwania, co do możliwych obniżek stóp procentowych przez FED w perspektywie najbliższego półrocza. Przemawiający wczoraj Michael Moskow i Richard Fisher z FED zgodnie powtórzyli, iż inflacja wciąż stanowi główny problem dla banku centralnego. Dzisiaj i w najbliższych dniach w podobnym tonie mogą się wypowiedzieć pozostali członkowie Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) podejmującego decyzje ws. stóp procentowych.

Reklama
Reklama

Warto jednak zwrócić uwagę, iż notowania EUR/USD odbiły się wczoraj z okolic wsparć na 1,2930, a obserwowane ostatnio tempo spadków można uznać za zbyt duże i przynajmniej krótkoterminowa korekta tego ruchu byłaby wskazana. Dzisiaj rano za jedno euro płacono 1,2955 dolara i wydaje się, że okolice (1,2950-55) te warto będzie wykorzystać do krótkoterminowych zakupów. Wsparciem dla europejskiej waluty może okazać się dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, a zwłaszcza zaplanowana na godz. 14:30 konferencja prasowa szefa ECB. Niektórzy inwestorzy liczą, że J.C.Trichet będzie nieco bardziej "jastrzębi", biorąc pod uwagę ostatnie dane o inflacji HICP, która wyniosła 1,9 proc. r/r, a także skok podaży pieniądza M3 w listopadzie do poziomu 9,3 proc. r/r (najwyższegoJeżeli powrócą słowa odnośnie konieczności "zachowania szczególnej czujności" to może to oznaczać, iż do podwyżki dojdzie już w lutym, a nie w marcu. Niezależnie od tego, czego się dzisiaj dowiemy, analiza techniczna EUR/USD sugeruje możliwość większego technicznego odbicia w górę w najbliższych dniach. Pierwszym celem będą okolice 1,3020, później 1,3050 i dalej 1,31.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama