Nie oczekujemy jednak by doszło dzisiaj do przełamania ostatnich minimów. Rentowności obligacji w ostatnim czasie stale wzrastała, dane PPI nie rozbudziły dalszych oczekiwań, więc szanse na to, że nawet wysokie wskazanie inflacji CPI nie umocni dziś USD są duże. Wczorajsza publikacja Beżowej Księgi potwierdziła, że w tym podejściu jest sens, gdyż pokazała ona, że amerykańska gospodarka nadal zwalnia i nie ma w żadnym sektorze sygnałów odwrócenia negatywnych trendów, które są od jakiegoś czasu obserwowane. O 16.00 przed senacką komisją budżetową zeznawać będzie szef Rezerwy Federalnej Ben Bernanke, rynek z pewnością będzie bacznie śledził jego słowa, czy przypadkiem nie znajdzie się w nich jakiś komentarz do aktualnej sytuacji makroekonomicznej lub bieżących danych.
USD/PLN
Oczekujemy kolejny raz wykorzystania wzrostu USD na rynkach zagranicznych do realizacji zysków i dalszego umacniania się złotego dzięki dobrym nastrojom na rynkach wschodzących i carry-trade?ach. Dla USDPLN może to oznaczać utworzenie jeszcze jednego szczytu - prawdopodobnie powyżej 3.00 po danych i następnie ruch w dół. Widać wyraźnie, że dolar mimo relatywnie wysokiego oprocentowania nie cieszy się takim powodzeniem jak inne waluty, gdy carry-trade jest w modzie.
EUR/PLN
Umocnienie naszej waluty jest najprawdopodobniej wynikiem korzystnego wpływu decyzji BoJ na wszystkie carry-trade?y, wśród których znajdują się nasi regionalni sąsiedzi - m.in. forint. Jest to decyzja umacniająca przekonanie o słuszności długoterminowych trendów i dostarcza pewności siebie inwestującym w najbardziej ryzykowne a zarazem najwyżej oprocentowane waluty. Rynek obligacji nie dostarcza sygnałów złotemu, gdyż wzrosty zostały na razie zahamowane. Techniczna sytuacja dostarcza więcej informacji. Obecnie wskazuje na test stromej linii trendu, która znajduje się obecnie blisko 3.8730. Jeśli nasz scenariusz na EURUSD się potwierdzi to jest całkiem prawdopodobne, że zostanie on przełamany.