Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 30.01.2007 07:57

Nie ma sensu pisać dzisiaj porannego o sesji w USA, bo wszystkie wydarzenia

po wczorajszej sesji skupiają się na jednym wydarzeniu - wyniki TP SA. Tak

jest tym bardziej, że sesja w USA zakończyła się kosmetycznymi zmianami, a

choć surowce wyraźnie spadły, to spadek ten miał miejsce jeszcze w czasie

notowań na GPW, czyli z tej strony też nie będzie impulsu. Wracając do TPS,

Reklama
Reklama

to przychody niewiele przekroczyły średnią prognozę analityków, a zysk netto

rozczarował i był nawet niżej niż najgorsza prognoza (za sam IV kw.

najniższa prognoza zysku netto 387 mln a podano 381 mln zł). Motorem dla

spółki pozostaje telefonia komórkowa i w mniejszym stopniu Internet, co

razem równoważy spadek zysków z usług głosowych telefonii stacjonarnej. TP

SA zapowiedziała w raporcie spadek przychodów o 1 proc. i ostrzegła, że

Reklama
Reklama

zmiany regulacyjne będą stwarzały presję na przychody w 2007 r. Ratunkiem

może być "bardziej agresywna sprzedaż i optymalizacja kosztów" - takie

zapowiedzi podobają się z reguły giełdowym inwestorom. Jednak cały raport

nie zwiastuje wzmożonych zakupów akcji TPS. W wersji optymistycznej spółka

powinna zachowywać się co najmniej tak jak reszta rynku. Ja na początek

sesji oczekiwałbym niewielkich minusów, nawet jeśli uznać wyniki za

Reklama
Reklama

neutralne (to dotyczyć będzie większości spółek, gdyż po tak dobrym IV kw.

dla całej gospodarki i odzwierciedleniu tego na indeksach, oczekiwania

inwestorów są bardzo wysoko). MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama