Ekstremu wygenerowane pod koniec polskiego handlu na tej parze wyniosło 1,3152 i ze statystycznego punktu widzenia jest to najwyższy poziom od 04 stycznia bieżącego roku. Wczoraj o godz. 16:00 przemawiał szef Fed Ben Bernanke, wskazał na słabnącą presję inflacyjną. Wypowiedź ta nie jest przychylna dolarowi, gdyż szanse na podwyżki stóp w Stanach Zjednoczonych zmalały, a część graczy rynkowych już zaczyna spekulacje o terminie ich obniżki. Dziś w nocy podczas sesji azjatyckiej na rynek napłynęły dane o PKB z gospodarki Japońskiej. Dane zaskoczyły na plus, Japońska gospodarka wzrosła o 4,8%, najszybciej od ponad 3 lat (ekonomiści prognozowali wzrost na poziomie 3,8%). Znakomite dane o PKB Japonii miały przełożenie na rynki akcji tamtego regionu. Zamknięcia tamtejszych giełd: Shanghai +2.52%, Nikkei +0.81%, Hang Seng Index - Hong Kong +1.58%.
Dzisiejszy dzień obfitować będzie w ilość jak i jakość danych makroekonomicznych z USA.
Poznamy ilość noworejestrowanych bezrobotnych, prognozy mówią o 310 tyś. w stosunku do 311 tyś mieś. wcześniej, dane zbliżone do oczekiwań nie powinny wpłynąć na rynki. Indeks NY Empire State, rynek oczekuje wzrostu do 11 pkt. z wcześniejszych 9.13 pkt. Poznamy przepływ kapitałów do USA za grudzień +60 mld, dane te są bacznie obserwowane przez rynek. Następnie poznamy dynamikę produkcji przemysłowej, oczekuje się słabszej dynamiki niż w grudniu (czynnik sezonowy) na poziomie 0,0%. O godz. 18.00 poznamy Indeks FED z Filadelfii indeks aktywności gospodarczej w stanach Pensylwania, New Jersey oraz Delaware, prognozy mówią o lekkim spadku wobec poprzedniej wartości do 5 pkt wobec wcześniejszych 8,3 pkt.
Na rynku surowców było dość spokojnie, ropa wzrosła do poziomu 57,39 USD (+0,63%) a rynek złota wzrósł do 668,25 (+0,53). W sytuacji dalszego osłabiania dolara można oczekiwać dalszego umocnienia się rynków surowcowych.
O godzinie 08:53 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3124 dolara.