Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 22.06.2007 08:41

Na wczorajszej sesji inwestorom amerykańskim udało się odrobić połowę

poprzedzającego ją spadku cen. Oczywiście jest to ulga dla długiej strony

rynku, ale jeszcze zbyt mała. W końcu poprzednia przecena była nieco

większa. Inna sprawa, że pojawienie się wzrostu cen, a nie kontynuacji ich

spadku powinno cieszyć posiadaczy długich pozycji, bo to oznacza, że rynek

Reklama
Reklama

nadal jest w przyzwoitej formie. Na tyle przyzwoitej, że o początku bessy

mówić nie można.

Powody wzrostu? Jak zwykle w takich wypadkach (gdy indeksy zmieniają się o

ułamek procenta) szukanie dominującego czynnika wpływającego na ceny jest

fajną zabawą, ale raczej mało przydatną. Owszem spadły nieco ceny ropy,

ale czy to jest powód dla którego posiadacze McDonald`s Corp., Honeywell

Reklama
Reklama

Corp. lub Wal-Mart Stores mieliby się pozbywać akcji? A właśnie te spółki

m.in. wczoraj spadały. Rosła za to cena Caterpillar albo, co ciekawe,

Exxon Mobil. Trzeba przyjąć, że nie każdy ruch cen ma łatwe wytłumaczenie

przyczynowo skutkowe. Tak po prostu być nie może, bo zagadka zmian cen

byłaby szybko rozwiązana i każdy mógłby zarabiać, co oczywiście nie jest

możliwe. Najważniejszy czynnik wpływający w ostatnim czasie na notowania

Reklama
Reklama

akcji to rentowność amerykańskich obligacji. Wczoraj ona wzrosła, co

teoretycznie powinno akcjom zaszkodzić, ale jak wiemy, ten wczoraj

(mierzone indeksami) zyskały. Czy to jakaś anomalia? Nie, po prostu rynek

nie zawsze zachowuje się wg teoretycznych modeli, gdyż dochodzą tu takie

czynniki jak oczekiwania, czy emocje, które modelować z dnia na dzień jest

Reklama
Reklama

znacznie trudniej.

A co z danymi? Liczba wniosków o zasiłek nie była zaskakująca. Indeks

wskaźników wyprzedzających również. Różnica jednej dziesiątej procenta

jest zbyt mała. Znacznie ciekawiej wyglądał wskaźnik aktywności w okolicy

Filadelfii publikowany już po naszym zamknięciu. Oczekiwano, że wzrośnie o

Reklama
Reklama

z 4,2 do 8 pkt. Faktyczna jego wartość okazała się wyższa i była równa 18.

Jak widać, rynek akcji się z tego ucieszył, choć jest to czynnik, który

wskazuje na poprawę sytuacji gospodarczej, a więc jednocześnie zmniejsza

ewentualne skrupuły przy podejmowaniu decyzji o podniesieniu stóp

procentowych w USA. Obligacje zareagowały tak jak należało, czyli wzrostem

Reklama
Reklama

rentowności odzwierciedlając wzrost prawdopodobieństwa podniesienia stóp w

przyszłości.

My zaczniemy notowania prawdopodobnie w okolicy wczorajszego zamknięcia.

Można przypuszczać, że po tym pokazie popytu za zamknięciu wczorajszej

sesji, dziś dobre wrażenie będzie podtrzymywane. W trakcie dnia poznamy

wartość wskaźnika Ifo (10:00) oraz bazowy wskaźnik polskiej inflacji

(14:00). Sesja pewnie do porywających nie będzie należeć.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama