Zarówno wczorajsza sesja w USA, jak i dzisiejsze notowania w Japonii nie
będą dla nas żadnym natchnieniem. Niewielka zmiana wartości indeksów to
nie to, czego oczekują nasi gracze. Spadek średniej przemysłowej o 0,1%,
czy wzrost Nikkei o 0,3% to może być równie dobrze wpływ czynnika
losowego. Każdy ma tego świadomość, a więc trudno oczekiwać, by na coś
takiego reagować.
Wydarzeniem wczorajszego dnia był z pewnością wzrost ceny ropy do
rekordowego poziomu 80 dolarów za baryłkę ropa.gif Wprawdzie cena ropy od
dłuższego czasu jest wysoka, ale rekord przypomniał i uświadomił
wszystkim, jakie z tym wiąże się zagrożenie. Wysoka cena ropy to nie tylko
zyski spółek z nią związanych (co pewnie byłoby podkreślane, gdyby
wczorajsza sesja była wzrostowa), ale zagrożenie wyższymi kosztami oraz
inflacją. Wyższa cena ropy to dla części analityków argument za tym, by
jednak stóp procentowych nie obniżać. Inna sprawa, że FOMC regulując
poziom stóp procentowych może oddziaływać głównie na wartość inflacji
bazowej. Na wpływ szoków zewnętrznych, jak choćby zmiany cen surowców może
jedynie reagować w sposób pośredni. Zresztą co do obniżki, tu nadal
głównym czynnikiem ryzyka pozostaje sytuacja na rynku długu.
Ostatnio ukazały się teksty ubolewające nad tym, że część słabszych firm,
przez ostatnie zawirowania na rynku długu i rosnącej awersji do ryzyka,
może nie otrzymać finansowania na swoją działalność i w konsekwencji
upaść. Moim zdaniem akurat takie skutki kryzysu w dłuższej perspektywie
wyjdą gospodarce na lepsze. Każdy kryzys ma to do siebie, że zmiana z
rynku słabsze podmioty. Ten swoisty darwinizm jest jednym z motorów
rozwoju w kapitalizmie. Wymusza racjonalną (a ta racjonalność w ostatnich
latach została nieco zachwiana) w gospodarowaniu kapitałem i zarządzaniu
ryzykiem. Wymusza także innowacyjność, by nie dopuścić do tego, by stać
się tym do odstrzału.
Wróćmy jednak do dzisiejszego dnia. Ostatnio mieliśmy niewiele ciekawych
publikacji danych makro. Dziś też nie będzie ich wiele, ale za to poznamy
kilka ciekawych wartości. O 11:00 pojawi się wielkość bezrobocia w trefie
euro, a o 14:00 najważniejsza zmienna dzisiejszego dnia - sierpniowa
inflacja w Polsce. Oczywiście nie trzeba przypominać, że będzie ona
bacznie śledzona przez wszystkich uczestników rynku oraz ekonomistów, by
spróbować przewidzieć kolejny ruch RPP. Po ostatniej podwyżce oczekiwania
na razie są zgodne. Kolejne posiedzenie nie przyniesie zmiany z koszcie
pieniądza, ale do końca roku jeszcze jednego ruchu zacieśniającego
politykę pieniężną należy oczekiwać. Już na deser o 14:30 pojawi się
cotygodniowy raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.