Wczorajszy lekki spadek cen w USA nie ma dla nas większego znaczenia.
Najmocniej spadł Nasdaq, bo o 0,8%. Może i byśmy się tym zmartwili, gdyby
nie to, że dziś takie zmiany nie są dla nas istotne. Dziś liczy się tylko
jedno - posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku w USA. Większość analityków i
ekonomistów liczy na to, że dojdzie dziś do obniżki stóp procentowych. Nie
ma jednak pewności i rynek będzie, podobnie jak ma to miejsce już od
jakiegoś czasu, czekał w zawieszeniu.
Można przypuszczać, że dzisiejsze notowania zaczniemy od poziomu, lub
nieco niżej, wczorajszego zamknięcia. Faktycznie cały czas będziemy
przebywać w zakresie konsolidacji, jaka jest kreślona na wykresach już od
ponad trzech tygodni. Decyzja FOMC może nas z tej konsolidacji wybić, choć
potencjalnie mamy także inne publikacje. Zauważmy, że dziś o 11:00 pojawi
się niemiecki wskaźnik prognoz ZEW, a o 14:30 opublikowana zostanie
amerykańska inflacja na poziomie producentów (PPI). Chwilę później poznamy
wielkość przepływów kapitałów z i do USA. Czy te publikacje pomogą w
wybiciu. Być może, choć trudno oczekiwać, by ktoś się porywał na
poważniejsze akcje zanim pojawi się decyzja o stopach. Ta zostanie
opublikowana już po zamknięciu notowań na naszym rynku, a więc będziemy
mogli zareagować dopiero jutro.
Co do samej decyzji to w ostatnich tygodniach powiedziano chyba wszystko.
Wygląda na to, że po obniżki stóp jednak dojdzie, choć przyznam, że nie
jestem do tego przekonany. Moim zadaniem za obniżką nie powinny przemawiać
ostatnie dane makroekonomiczne, dotyczące zatrudnienia, czy sprzedaży
detalicznej, które jeszcze nie są alarmujące. Z pewnością załamywanie rąk
i biadolenie o recesji jest zbyt wczesne. Warto pamiętać, że jeszcze na
początku wakacji mówiło się o zagrożeniu wzrostem cen i walce z inflacją.
Mówiło się o potrzebie podnoszenia stóp procentowych.
Obecnie nastąpiła zmiana. Wywołało ją tąpnięcie na rynku kredytów
hipotecznych i w tej chwili tylko ono może być podstawą do luzowania
polityki pieniężnej. Stopa dyskontowa została obniżona kilka tygodni temu,
ale niewiele to pomogło. Oprocentowanie papierów dłuższych korporacyjnych
czy zabezpieczonych aktywami jest nadal relatywnie wysokie, co wpływa
negatywnie na wyniki wykorzystujących je z nich firm. Mają one także
kłopoty z plasowaniem nowych emisji, bo zainteresowanie tymi papierami
zdecydowanie zmalało. FOMC może pokusić się o kolejny krok z luzowaniu
polityki pieniężnej z powodu negatywnego wpływu wspomnianych perturbacji
na perspektywy wzrostu gospodarczego w dłuższym terminie. Ruch mający
jedynie wspomóc wykaraskanie się z problemów tych, którzy wcześniej
podjęli zbyt lekkomyślne decyzje wydaje się mało prawdopodobny.