Przyglądając się zmianom interesujących nas rynków można odnieść wrażenie,
że początek notowań na naszym rynku dokona się prawdopodobnie pod poziomem
wczorajszego zamknięcia. Rynek amerykański zakończył wprawdzie notowania
na plusie, co mogłoby nam pomóc, ale niestety ten plus nie był
wystarczająco duży. Jego pozytywny wpływ został skutecznie zniwelowany
przez słabość pozostałych ważnych rynków. Dotyczy to głównie strefy
azjatyckiej. Tamtejsze indeksy zanotowały niewielkie, ale jednak spadki,
co też miało wpływ na poziom kontraktów na amerykańskie indeksy, choć
oczywiście to nie Amerykanie nimi handlowali. Efekt jest taki, że nikt już
właściwie nie pamięta o plusach na zamknięciu w USA, a za to widzi spadek
Nikkei i pozostałych indeksów. Tym samym spadek na początku notowań na
rynkach europejskich nie powinien nikogo dziwić.
Inna sprawa, to dalszy przebieg sesji. Tu mogą w grę już wejść czynniki
lokalne, które wprowadzą rozróżnienie między poszczególnymi rynkami. Jest
jednak jeden czynniki, który sprawia, że dzisiejsza sesja będzie
szczególną. To fakt wygasania instrumentów pochodnych. Kiedyś nazywano to
dniem trzech wiedźm, ale rynek się rozwija i dziś tych wiedźm jest już
cztery. Każda wiedźma to inny rodzaj pochodnych: kontrakty na indeksy,
opcje na indeksy, kontrakty na akcje i wreszcie najmłodsza wiedźma - opcje
na akcje. Fakt, że w jednym dniu wygasają serie wszystkich tych
instrumentów oczywiście ułatwia budowanie strategii na nich opartych, ale
też sprawia, że co kwartał trzeci piątek miesiąca to sesji wyjątkowa. Tu
zwykła gra podaży i popytu schodzi na plan dalszy, a w grę wchodzi także
chęć ustawienia dogodnego poziomu wygaśnięcia i rozliczenia serii
pochodnych.
Przewidywanie końca takiej sesji jest znacznie utrudnione. Ostatnio popyt
pokazał, że ma pewną przewagę na rynku. W krótkim czasie udało się
kupującym oddalić od poziomu wsparcia i pozostawić na wykresie formację
wyspy, która teraz to wsparcie wzmocni, gdyż sama za wsparcie może
uchodzić. Wczoraj po zaskakującym końcu notowań w środę, udało się bykom
utrzymać poziom notowań, co już można było uznać za sukces. Dziś jest więc
szansa na dalszą poprawę, choć oczywiście najpierw trzeba będzie nadrobić
to, co zostanie stracone przez niższe otwarcie. Dziś dla uatrakcyjnienia
dnia poznamy kilka ciekawych zmiennych makro z inflacją w USA na czele
(13:30). Niedługo po tym pojawi się informacja o tamtejszej dynamice
produkcji przemysłowej oraz stopniu wykorzystania mocy produkcyjnych. KJ