Reklama

W oczekiwaniu na decyzje największych Banków Centralnych

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Dzisiejszy dzień przyniósł aprecjację waluty amerykańskiej w stosunku do euro. Dolar umocnił się z poziomu 1,3600 do 1,3550. Poza technicznym wyprzedaniem zielonego nie było dziś większych impulsów dla takiej reakcji. Widać więc, że gracze przygotowują się do wydarzeń jakie będą miały miejsce w drugiej części tygodnia.

Aktualizacja: 21.02.2017 06:21 Publikacja: 08.05.2007 16:14

A chodzi o decyzje trzech najważniejszych Banków Centralnych odnośnie stóp procentowych. W środę poznamy decyzję FOMC w USA, a w czwartek decyzję podejmą Europejski Bank Centralny oraz Bank Anglii. Oczekiwania rynku są zgodne co do zmian, tylko w przypadku Banku Anglii prognozuje się zmianę dotychczasowego poziomu stóp z 5,25% obecnych do 5,5%. Wydaje się, że przyszłe poziomy stóp procentowych są już zawarte w cenach a to co może wywołać większe ruchy na rynku to komunikaty po decyzjach. Najważniejszy oczywiście będzie ten ze Stanów Zjednoczonych i to nie tylko dlatego, że są największą gospodarką światową ale sytuacja na tamtejszym rynku jest patowa. Z jednej strony mniejsze tempo wzrostu gospodarczego połączone ze słabą sytuacją na rynku nieruchomości sugeruje zmianę retoryki FOMC na bardziej gołębią, z drugiej zaś strony presja inflacyjna nie słabnie a tego FED obawiać się powinien najbardziej. Tak więc komunikat ten może okazać się kluczowy dla dalszego kierunku dolara. W przypadku ECB należy spodziewać się wypowiedzi wskazującej na podwyżkę kosztu pieniądza być może już w czerwcu, na co wskazywały wypowiedzi J.C. Tricheta na ostatniej konferencji. Bardziej łagodna wypowiedź może doprowadzić do większej przeceny waluty europejskiej. Dzisiaj w samo południe dowiedzieliśmy się jak kształtowała się produkcja przemysłowa w Niemczech. Okazało się, że w marcu produkcja wypadła słabiej od prognoz i kształtowała się na poziomie -0,1% wobec oczekiwanych +0,1%. Pod koniec sesji poznamy dane z USA dotyczące zapasów w hurtowniach, prognozuje się wzrostu o 0,4%.

Złoto straciło dziś na wartości blisko pięć dolarów osiągając minimum na poziomie 683,80 usd/oz. Zmiany te potwierdzają umocnienie waluty amerykańskiej.

O godzinie 15:25 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3555 dolara.

RYNEK KRAJOWY

Na krajowym rynku doszło do osłabienia złotego. Wystarczyło, żeby kurs EUR/USD ruszył na południe, a złoty natychmiast zaczął tracić, w czym niewątpliwie pomagało techniczne wyprzedanie rynku. Niewykluczone, że korekta jeszcze się przedłuży, bo gracze przed posiedzeniem FOMC i ECB mogą chcieć zrealizować część niemałego przecież zysku. Dzisiejszy dzień przyniósł kolejną dawkę pozytywnych informacji odnośnie naszej gospodarki. Ministerstwo Gospodarki podało, w 2006 roku eksport wzrósł o 22,6% do 87,5 mld euro, natomiast szacunki na 2007 rok wskazują na wzrost o 17,1% do 102,5 mld zł. Natomiast wartość importu zwiększy się w tym roku o 16,3% do ok. 116,3 mld euro. Resort podał też w komunikacie, że tempo wzrostu w 2006 r. było o 3 pkt proc. szybsze niż w 2005 roku, natomiast wartość eksportu była ponad 2,5-krotnie wyższa niż w 2000 roku. Przeczytać w nim też można szacunki wskazujące, że w latach 2008-2012 średnie tempo wzrostu eksportu i importu w euro wyniesie odpowiednio ok. 16% i 17,5%. Od rana handel na giełdzie w Warszawie przebiegał w rytm rynków Eurolandu zniżkując o blisko 1 proc. Obroty nadal pozostają mizerne. O godzinie 15:35 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,7506 złotego, a za dolara 2,7659.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama