Wczoraj mieliśmy kolejną sesję w USA, w czasie której wysokie poziomy
osiągnięte w trakcie dnia nie zostały utrzymane do końca notowań. Tym
razem przeszkodził w tym m.in. Alan Greenspan, który przestrzegał przed
możliwością mocniejszego spadku w Chinach. W sumie nie powiedział nic
nowego. Sam przyznał, że nie wie, kiedy taka sytuacja może mieć miejsce
(co zrozumiałe), ale przestrzegł, że silny wzrost cen poprzedza zwykle
równie silny spadek. Raczej trudno stwierdzić, by ta wypowiedź była główną
przyczyną spadku cen w USA. To w dużej mierze panujące nastroje wśród
inwestorów za to odpowiadają, a wyczulenie na tego typu zdania sugerują,
że uczestnicy rynku są dość nerwowi. Cały czas istnieje spore
powątpiewanie w dalszy wzrost cen.
Poza wczorajszą wypowiedzią byłego szefa Fed nie działo się zbyt wiele
ciekawego. Jedną z ciekawszych rzeczy można uznać wczorajszy spory wzrost
spółek związanych z rynkiem kredytów o podwyższonym ryzyku (subprime).
Ostatnio przeżywały one trudno chwile związane z załamaniem się rynku
nieruchomości oraz bankructwem i problemami kilku z nich. Wczoraj cały
sektor zanotował sporą zwyżkę po informacji, że najgorsze dla branży może
być już za nią. Na rynku wtórnym papierów opartych na tych kredytach
ponownie zwiększyła się płynność. Po tygodniach posuchy pojawił się
kapitał, który jest skłonny dokonać zakupów portfeli kredytów. Co ważne
pojawienie się kapitału podniosło ceny papierów opartych o kredyty. Radość
powinna być jednak miarkowana, gdyż wcale nie jest powiedziane, że
rzeczywiście sektor najgorsze ma już za sobą. Nadal problemem jest słabość
rynku nieruchomości oraz możliwość osłabienia na rynku pracy.
Otrawcie na dzisiejszej sesji dokona się prawdopodobnie pod wczorajszym
zamknięciem. Skala spadku nie powinna być duża. Rynki azjatyckie nie
poddały się większej przecenie. Z punktu widzenia naszej sytuacji
technicznej, przecena nie będzie niczym szczególnym pod warunkiem, że nie
będzie na tyle duża, by przeszkodzić popytowi w ewentualnej późniejszej
akcji walki z poziomem oporu na 3590 pkt. Już wczoraj sygnalizowałem, że
poziom ten powinien zostać pokonany, bo inaczej podaż zyska scenariusz
kanału spadkowego.
W trakcie dnia poznamy wartość wskaźnika Ifo. To zaplanowane jest na
10:00. O 14:00 pojawi się skrócony protokół z ostatniego posiedzenia RPP.
Przybliżony zostanie układ argumentów, który stał za ostatnią decyzją o
podwyżce stóp procentowych. Pewnie nic nowego nie poznamy, ale pozwoli to
na ocenę szans na kolejny taki ruch. O 14:30 pojawią się dane o dynamice
zamówień na dobra trwałego użytku oraz oczywiście, jak co czwartek,
poznamy liczbę nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Na 16:00
zaplanowana jest publikacja danych dotyczących sprzedaży domów na rynku
pierwotnym.