Podaż na kontraktach sprowadza ceny nisko. Tak nisko, że baza rozciąga się
niemal do -20 pkt. To nie może być zignorowane przez arbitraż. Chcąc nie
chcąc, arbitrażyści rzucają na rynek kosze zleceń sprzedaży, które
obniżają poziom wycen spółek, a więc i indeksu. Aktywność nieco wzrosła,
choć jest nieco niższa niż poranna, ale to nie dziwi. Do poziomu dołka z
14 kwietnia kontrakty mają jeszcze kilkanaście pkt. O 13:00 pojawią się
dane o liczbie wniosków o kredyt hipoteczny, ale nie będą to dane, które
wywołają jakaś reakcję na rynku. M 34-35