Reklama

Odkręcanie MAR

Po kilku latach obowiązywania rozporządzenia MAR nareszcie mamy sensowną propozycję daleko idącej liberalizacji. Przy czym – choć projekt zmian jest rzeczywiście dość odważny – wciąż będziemy mieli do czynienia z przeregulowaniem obowiązków informacyjnych emitentów. A wszystko dlatego, że zostały one umieszczone w niewłaściwym akcie prawnym.
Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych

Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych

Foto: materiały prasowe

Najważniejsza część wymogów dotyczących notowanych spółek, tj. obowiązki informacyjne, określona została w regulacji MAR – jak sama nazwa wskazuje (Market Abuse Regulation) mającej na celu zwalczanie nadużyć na rynku. Taka konstrukcja powoduje, że każdy przepis czytany jest z perspektywy nadużyć właśnie i zupełnie zmienia percepcję odbiorców. Wszak np. przepisy dotyczące transplantacji umieszczone w kodeksie karnym czytane będą zupełnie inaczej niż umieszczone w ustawie dotyczącej ratowania życia. Dlatego od wielu lat walczyliśmy o to, aby doprecyzować zakres wymogów informacyjnych (głównie pojęcie informacji poufnej), dać spółkom możliwość zachowania pewnych informacji w poufności, ograniczyć poziom wymogów proceduralnych oraz zmniejszyć wysokość sankcji. Dobre wieści są takie, że zdecydowana większość naszych postulatów została uwzględniona w projekcie nowelizacji MAR.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama