Reklama

Szansa na zyski zarezerwowana tylko dla odważnych

Wybór jest dość prosty. Albo pogodzimy się z niemal zerowymi odsetkami od lokat bankowych i będziemy czekać na spadek inflacji, bo to zmniejszy nasze realne straty, albo sięgniemy po bardziej ryzykowne sposoby pomnażania kapitału. Niestety, bez gwarancji, że faktycznie zarobimy.
Żeby oszczędności przyniosły zyski, albo przynajmniej nie traciły na wartości, trzeba się teraz post

Żeby oszczędności przyniosły zyski, albo przynajmniej nie traciły na wartości, trzeba się teraz postarać. Najprostsze sposoby, takie jak założenie lokaty w banku, już nie działają. Trzeba podjąć wysiłek i wybrać trochę trudniejsze, a jednocześnie bardziej ryzykowne, drogi pomnażania kapitału. Przydatna będzie w tym wiedza finansowa. Zdobycie jej może się okazać bardzo dobrą inwestycją.

Foto: Shutterstock

Średnie oprocentowanie lokat bankowych – według danych NBP – wynosiło w lipcu tego roku 0,4 proc. Uzyskanie takiej stawki w największych bankach jest trudne. Na przykład w PKO BP, mBanku czy Citi Handlowym stawki dla standardowych depozytów wynoszą 0,01 proc.

Więcej – nawet 1,5–2,5 proc. w skali roku – można zyskać, wybierając oferty mniejszych instytucji (np. Nest Bank, Alior Bank, Idea Bank) i spełniając dodatkowe warunki. Głównie chodzi o otwarcie konta osobistego, zasilanie go kwotami w określonej wysokości, płacenie kartą, deponowanie nowych środków. Z takiej promocji w danym banku można z reguły skorzystać raz. Lokaty są zazwyczaj krótkoterminowe, trzy- lub sześciomiesięczne. Do tego bank wypłaci wyższe odsetki tylko od limitowanej kwoty (np. od 1 tys. do 10 tys. zł).

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama