Reklama

Zabierz dziecko na aukcję sztuki

Najlepiej uczymy się inwestowania od bliskich.
Obraz „Gapiszon i dynia” ma cenę wywoławczą 2,5 tys. zł.

Obraz „Gapiszon i dynia” ma cenę wywoławczą 2,5 tys. zł.

Foto: Archiwum

Jeśli dziecko w domu rodzinnym na co dzień słyszy o rynku sztuki, to w naturalny sposób przygotowuje się do kolekcjonowania lub inwestowania na tym rynku. Powstaje coś, co możemy umownie nazwać kulturą kolekcjonerską i inwestowania. To suma wiedzy, praktycznych doświadczeń, kumulujących się w rodzinie przez pokolenia.

Przed wojną w Polsce istniał zaledwie zalążek rynku. W czasach PRL kultura inwestowania nie mogła powstać. Wolny rynek sztuki (m.in. aukcje) zaczął w Polsce powstawać dopiero w 1989 roku. W Europie aukcje systematycznie organizowane są od ponad 200 lat. Jesteśmy o tyle lat opóźnieni w gromadzeniu indywidualnych doświadczeń. Warto przeczytać książkę na ten temat prof. Krzysztofa Pomiana „Zbieracze i osobliwości" (Lublin, 2001).

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama