Merill Lynch, największy bank inwestycyjny w USA zamknął III kwartał z o połowę gorszymi wynikami niż w analogicznym okresie ubr. Zyski spółki wyniosły 422 mln USD, czyli 44 centy na akcję. Mimo to były lepsze od prognozy First Call (41 centów na udział). Spadek przychodów o prawie 20% to bezpośredni rezultat bessy na amerykańskich giełdach.
Parkiet ? Nowy Jork