W pakietówce właściciela zmieniły akcje reprezentujące 4,99% kapitału, a więc strony transakcji nie muszą się ujawniać, jeśli nie mają więcej walorów spółki. Za papiery płacono 8,20 zł. Kurs akcji spółki wynosi na GPW około 6-6,5 zł. Cenę porównywalną z tą z pakietówki walory osiągały pod koniec ubiegłego roku.

W ostatnim czasie na akcjach Vistuli dominował trend spadkowy. Jednak spółka może zyskać w oczach inwestorów, ponieważ bardzo dobre efekty przynosi jej strategia, zakładająca ograniczenie kosztów i zmianę profilu działalności z produkcyjnego na dystrybucyjno-marketingowy. Nie wiadomo, kto handlował akcjami w pakietówce. W gronie największych akcjonariuszy firmy dominował dotychczas H.I.P. Holding B.V., mający około 23% kapitału i głosów na WZA. Znajdowali się w tym gronie także PZU SA (ponad 12%), Mariusz Słowiński (6,25%), oraz spółki zależne od Vistuli (Vistula Market, Staszów i Lantier), kontrolujące w sumie ponad 22% kapitału.

W ostatnim czasie próg 5% głosów na WZA przekroczyły łącznie dwa fundusze Pioneera (Agresywnego Inwestowania oraz Eurofundusz Indeksowy). Jest mało prawdopodobne, by pakietówka była elementem przetasowań w gronie największych udziałowców. Na pewno sprzedającym nie był H.I.P. ani spółki z grupy Vistuli.

Vistula zakłada, że w tym roku odnotuje wzrost wyników przynajmniej na poziomie inflacji. Po trzech kwartałach tego roku firma miała 113,7 mln zł przychodów ze sprzedaży i 4,8 mln zł zysku netto (ponad 8,5 mln zł zysku operacyjnego). W zeszłym roku przychody firmy wyniosły 142,4 mln zł, a zysk netto sięgnął 6,2 mln zł.

Spółka wydziela i sprzedaje zakłady produkcyjne, rozbudowuje sieć dystrybucji, wprowadza nowe marki i w coraz większym stopniu koncentruje się na działalności dystrybucyjno-marketingowej. Strategia już przyniosła spadek kosztów i jest dobrze oceniana przez analityków. Inwestorzy byli na razie bardziej powściągliwi. Pakietówka może wskazywać, że się to zmienia.