Na początku maja odbędzie się ZWZA spółki. Akcjonariusze mają zadecydować o umorzeniu przez Lentex akcji własnych kupionych na giełdzie. Ma ono nastąpić z jednoczesnym obniżeniem kapitału zakładowego. Operacja obejmie 95 tys. walorów, reprezentujących nieco ponad 1,5% kapitału. Trochę to potrwa, bo procedura umorzenia z obniżeniem kapitału wiąże się z koniecznością uzyskania zgody wierzycieli. W efekcie jednak poprawią się nieznacznie wskaźniki firmy, np. EPS (zysk na akcję) i C/Z.

Buy back (skup akcji w celu umorzenia), miał być kontynuowany. Spółka zamierzała zaproponować akcjonariuszom, podobnie jak rok wcześniej, przeznaczenie zysku za 2001 r., (4,5 mln zł) częściowo na zakupy walorów (ponad 1,2 mln zł), a częściowo na dywidendę. Ale plany się zmieniły. Dowiedzieliśmy się, że Lentex nie zamierza w najbliższej przyszłości kupować własnych akcji. Być może dlatego, że operacja ta nie przyniosła oczekiwanych efektów w postaci wzrostu giełdowych notowań spółki.

Akcjonariusze nie będą jednak pokrzywdzeni. Cały zeszłoroczny zysk ma być przeznaczony na dywidendę. Wyniesie ona 70 gr na akcję, a więc tylko o 5 gr mniej niż przed rokiem. Wtedy wystarczyło jeszcze pieniędzy na buy back, bo firma miała się znacznie lepiej niż obecnie. Ubiegły rok przyniósł jednak dalsze pogorszenie sytuacji na rynku i w efekcie spadek sprzedaży i rentowności przedsiębiorstwa.

Wskaźniki zyskowności brutto i netto nie tylko były gorsze niż w 2000 r., ale nie osiągnęły także wielkości założonych w planie - przyznają przedstawiciele firmy. Narzekają przy tym na ostrą konkurencję (walka cenowa), szczególnie na rynku wykładzin, i spadek popytu. Do tego dochodzi mocny złoty: import wykładzin potaniał, a eksport - zyskujący coraz większy udział w sprzedaży spółki - stał się prawie nieopłacalny. W takiej sytuacji niewiele pomogła dobra sprzedaż włóknin dla przemysłu odzieżowego i meblarskiego, choć gdyby nie ona wyniki finansowe przedsiębiorstwa byłyby oczywiście jeszcze gorsze.