Informacja o uzgodnieniu przez zarząd Elektrimu z posiadaczami obligacji zamiennych warunków restrukturyzacji zadłużenia spowodowała prawdziwą euforię na piątkowej sesji. W kilkanaście minut po rozpoczęciu notowań akcje warszawskiego holdingu, po dwukrotnym równoważeniu rynku, zyskiwały niemal 45% w stosunku do czwartkowego zamknięcia. Tak znaczny wzrost kursu miał miejsce, mimo że inwestorzy nie znali jeszcze ostatecznych warunków porozumienia (dostępne były tylko nieoficjalne informacje), a sama spółka nie wycofała wniosku o upadłość (stało się to po godzinie 11.00 i spowodowało chwilowe zawieszenie notowań). Reakcja rynku była jednak do przewidzenia. Od dłuższego czasu akcjami warszawskiego holdingu obracają inwestorzy o nastawieniu mocno spekulacyjnym.
Po sesji Elektrim przedstawił warunki restrukturyzacji długu. Przewidują one spłatę 510 mln euro (nominał obligacji wynosił 440 mln euro). Pierwsza płatność w wysokości 25 mln euro ma nastąpić po wejściu w życie porozumienia. Kolejne 32 mln euro spłacone zostanie w czerwcu przyszłego roku. Do tego czasu kwota ta będzie stanowić zabezpieczoną pożyczkę dla ZE PAK, umożliwiającą firmie energetycznej kontynuowanie procesu inwestycyjnego. Ostateczny termin wykupu pozostałej części długu ustalony został na 15 grudnia 2005 r. Kupon zrestrukturyzowanych obligacji wyniesie 2% w skali roku i wzrośnie do 4%, jeśli Elektrim odmówi sprzedaży udziałów w Elektrimie Telekomunikacji, mimo otrzymania wiążącej oferty, spełniającej określone kryteria (m.in. cenowe). Zabezpieczeniem papierów będą udziały w ET oraz "inne składniki majątku". Jak zapewniła giełdowa spółka, warunki emisji zrestrukturyzowanych papierów dłużnych umożliwią jej pozyskiwanie dalszego finansowania pod zastaw udziałów w takich firmach, jak Elektrim Megadex, PAK, Mostostal Warszawa oraz Rafako.
Po dniu wykupu całości obligacji obligatariusze mają otrzymać tzw. płatność warunkową. Wypłacona zostanie ona pod warunkiem, że wartość majątku Elektrimu pomniejszona o zobowiązania przekroczy 160 mln euro. Jej wysokość wynosić będzie od 10 do 25% tak skalkulowanej wartości (im wcześniej spółka wykupi obligacje, tym płatność warunkowa będzie niższa).
Zwarte z wierzycielami porozumienie przewiduje, że do zarządu Elektrimu wejdzie jeden przedstawiciel obligatariuszy. Umowa restrukturyzacyjna zawarta została z wierzycielami kontrolującymi ponad 60% obligacji zamiennych spółki. Do jej ostatecznej akceptacji potrzebna jest uchwała zgromadzenia obligatariuszy, podjęta przez podmioty posiadające co najmniej 75% długu. Z informacji przekazanych przez warszawski holding wynika, że z uzyskaniem takiego poparcia nie będzie problemu.
Zdaniem specjalistów, wynegocjowane przez Elektrim warunki dają spółce czas na korzystniejsze sprzedanie aktywów, jednak nie rozwiązują wszystkich jej problemów. - Elektrim co prawda porozumiał się z obligatariuszami, ale brakuje trzeciej strony porozumienia, takiej, która nabyłaby jego aktywa telekomunikacyjne - powiedział PAP Włodzimierz Giller z Erste Securities.