Czego można oczekiwać po wynikach Telekomunikacji Polskiej w 2003 r.?
Planujemy wzrost przychodów grupy o 3-5%. Będzie on efektem przede wszystkim większych wpływów z telefonii komórkowej. Do segmentu telefonii stacjonarnej podchodzimy dość konserwatywnie, aczkolwiek również tu znajdują się dziedziny, które zanotują zdecydowany wzrost. Chodzi tu na przykład o transmisję danych, szerokopasmowy dostęp do internetu oraz dial-up.
Jakie są przewidywania spółki co do jej udziału na rynku telefonii stacjonarnej po uwolnieniu segmentu połączeń międzynarodowych?
Pierwsze miesiące pokazują, że utrata rynku była mniejsza od oczekiwanej. Konserwatywnie zakładamy, że utrzymamy 80-proc. udział w tym segmencie. Tak jak już wspomniałem w przypadku samej Telekomunikacji, bardziej liczymy na wzrost przychodu z szeroko rozumianej transmisji danych.
Czy za wzrostem przychodów pójdzie poprawa efektywności grupy?