20 stycznia kurs akcji Orange Polska na giełdzie w Warszawie skoczył o ponad 4 proc., osiągając poziom niewidziany od kilkunastu lat. Wydawało się, że nie ma jednej przyczyny. Wzrost zbiegł się w czasie z kilkoma wydarzeniami, takimi jak decyzje prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, zdejmujące z tego telekomu (d. Telekomunikacji Polskiej) obowiązki regulacyjne na rynkach hurtowego dostępu do internetu.
Efekt podwyżek cen
Dziś już wiemy, że jedno z biur maklerskich – Ipopema Securities – a także kolejne, zwróciły uwagę inwestorów na podwyżki cen wprowadzone przez Orange Polska. Chodziło o ceny abonamentów komórkowych dla nowych klientów.
– Od kilku dni obowiązują nowe ceny planów mobilnych Orange dla nowych klientów. Ceny planów S, M, L wzrosły o 5 zł, natomiast cena najniższego planu taryfowego XS pozostaje bez zmian i wynosi 45 zł – przyznaje biuro prasowe Orange Polska.
Dla porządku: 45 zł to cena abonamentu komórkowego w wersji bez telefonu, po rabatach za zgody marketingowe i korzystanie z e-faktury.
– Mamy więc propozycję zarówno dla klientów bardziej wymagających i skłonnych ponosić nieco wyższe koszty, jak i tych doceniających bardzo niskie ceny i plany z nieco mniej bogatą zawartością. Działania te wpisują się w naszą strategię budowania wartości firmy. Relacja jakości, którą oferujemy, do ceny, pozostaje bardzo dobra – argumentuje telekom.