W 2026 r. indeks WIG20, skupiający największe spółki z warszawskiej giełdy, kontynuuje zeszłoroczny rajd. W minionym roku wypracował imponującą stopę zwrotu na poziomie ponad 45 proc. W styczniu dołożył już ok. 8 proc. wzrostu, wyznaczając nowe szczyty hossy.
Akcje z WIG20 wciąż na celowniku
Niesłabnącym popytem cieszą się od dłuższego już czasu akcje zeszłorocznych liderów KGHM i Orlenu, które przyniosły posiadaczom trzycyfrową stopę zwrotu w 2025 r. Pierwsze tegoroczne tygodnie pokazały, że zainteresowanie inwestorów walorami tych spółek nie osłabło. Mimo ryzyk i wyzwań z dalszą poprawą wyników w grze wciąż pozostają banki, będące tradycyjnie w kręgu zainteresowań inwestorów zagranicznych.
– Na 2026 r. zakładam dalszy, choć wolniejszy wzrost indeksu. KGHM pozostaje jednym z głównych beneficjentów sytuacji na rynku metali – nie tylko miedzi, ale również srebra i złota. Przy utrzymaniu obecnych warunków rynkowych to wciąż jedna z najatrakcyjniej wycenianych dużych spółek surowcowych na świecie, co stwarza przestrzeń do pozytywnej niespodzianki. Z kolei sektor bankowy po rekordowym 2025 r. wchodzi w fazę normalizacji. ZBP prognozuje spadek zysków sektora o ok. 33 proc. rok do roku, głównie z powodu niższych stóp procentowych i wyższego CIT. Banki przestaną być zatem głównym motorem wzrostów indeksu – zwraca uwagę Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz w Biurze Maklerskim Banku Millennium. Jednocześnie widzi potencjalnych kandydatów w indeksie WIG20, którzy mogą częściowo przejąć rolę motorów hossy. – Potencjalnymi nowymi liderami wzrostu na 2026 r. mogą być energetyka i infrastruktura (też budownictwo), korzystające z transformacji energetycznej i środków KPO, a także spółki handlowe, wspierane przez spadającą inflację i rosnącą siłę nabywczą gospodarstw domowych. Dobre perspektywy mają również spółki technologiczne i IT z segmentów mWIG40 i sWIG80, korzystające z inwestycji w cyfryzację. W tych obszarach upatrywałbym najciekawszych szans na ponadprzeciętne stopy zwrotu w 2026 r. – wskazuje.
Czytaj więcej
Ponad 50 spółek podrożało w styczniu o minimum 20 proc. Rekordziści przynieśli trzycyfrowe stopy...
Część ekspertów sygnalizuje, że indeksowi WIG20 nie zostało już zbyt dużo miejsca do kontynuacji wzrostów w dalszej części 2026 r. – Wzrosty WIG20 w ostatnim roku skupiły się w dużej mierze na spółkach bankowych oraz dużych państwowych firmach z branży energetycznej i paliwowej. Stał za tym szereg czynników, które mogą okazać się nie do powtórzenia, jak chociażby skala napływu kapitału zagranicznego na krajowy rynek. Patrząc na przestrzeń, która pozostała w wycenach największych podmiotów, relatywna przewaga, jaką miały duże spółki w ostatnich 12 miesiącach jest w mojej ocenie nie do utrzymania. Nie bez znaczenia pozostaje też kwestia sektora bankowego i wyższej stawki CIT, która również ogranicza przyszłe wzrosty – zwraca uwagę Kamil Hajdamowicz, menedżer ds. portfeli w Santander BM.