Reklama

Zarzuty nie potwierdziły się

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie emisji przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo euroobligacji o wartości 800 mln euro. Nie potwierdziły się zarzuty stawiane spółce w przygotowanym przez resort skarbu "Bilansie otwarcia".

Publikacja: 30.05.2003 08:59

- Śledztwo w sprawie emisji euroobligacji przez PGNiG zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego - powiedział Maciej Kujawski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Przeprowadzone postępowanie nie dało podstaw do postawienia członkom byłego zarządu PGNiG zarzutu działania na szkodę spółki. Tym bardziej że - zgodnie z Kodeksem spółek handlowych - możemy mówić o przestępstwie tylko wówczas, gdy w grę wchodzi działanie umyślne - dodaje M. Kujawski.

Zarzuty dotyczące emisji obligacji pojawiły się w "Bilansie otwarcia", przygotowanym w pierwszej połowie 2002 r. przez Ministerstwo Skarbu Państwa. Dokument powstał po zmianie rządu w 2001 r. i miał opisywać sytuację zastaną w kontrolowanych przez państwo spółkach.

22 października 2001 r. PGNiG wyemitowało euroobligacje na kwotę 800 mln euro, oprocentowane w wysokości 6,75% rocznie. "Decyzja o emisji została podjęta bez określenia planu i harmonogramu wykorzystania środków, a kwota emisji nie była dostosowana do potrzeb i możliwości spółki" - czytamy w "Bilansie otwarcia". Zdaniem prokuratury, spółka była w 2001 roku w trudnej sytuacji finansowej. - Żaden z przesłuchiwanych świadków nie negował konieczności emisji papierów wartościowych w tamtym czasie - mówi M. Kujawski. Z przeprowadzonego śledztwa wynika, że decyzja o emisji euroobligacji uwzględniała rządowe plany dotyczące dostaw gazu do Polski. W tamtym czasie przewidywano budowę nowego gazociągu. Na tę inwestycję miała pójść część pozyskanych przez środków. Później okazało się jednak, że nowy gazociąg nie powstanie. - Nie można obciążyć winą zarządu PGNiG za to, że rząd odstąpił od realizacji tej inwestycji. Pozostałe środki uzyskane ze sprzedaży papierów wartościowych zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem - podkreśla M. Kujawski.

Prokuratura nie zgodziła się również z zarzutem MSP, że oprocentowanie obligacji było zawyżone. - Spółka przeprowadziła emisję w czasie, gdy, po pierwsze, była w trudnej sytuacji finansowej, a po drugie, na rynkach panowała niepewność związana z atakiem terrorystycznym z 11 września 2001 roku. Oba te czynniki spowodowały, że ryzyko związane z papierami wartościowymi PGNiG było duże - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej.

Autorzy "Bilansu otwarcia" zarzucali również byłemu zarządowi PGNiG nieprawidłowości dotyczące modernizacji tłoczni gazu w Hołowczycach. "W roku 2000 zrealizowano i oddano do użytku tłocznię Hołowczyce 2, przy granicy z Republiką Białoruską. Ponieważ większość tranzytu z Rosji jest realizowana przez gazociąg EuroPolGazu, tłocznia od chwili oddania do użytku pozostaje nie wykorzystana. Wartość inwestycji, która nie przynosi żadnych efektów ekonomicznych poza generowaniem kosztów związanych z konserwacją i amortyzacją obiektu, wynosi 48 mln zł" - czytamy w raporcie przygotowanym przez MSP. Zdaniem prokuratury, w momencie podjęcia przez zarząd spółki decyzji dotyczących modernizacji tłoczni, nie można było stwierdzić, że nie będzie ona później wykorzystana.

Reklama
Reklama

Z ministerstwa do PGNiG?

Wczoraj Radio Zet podało, że Marek Kossowski, wiceminister resortu gospodarki, podał się do dymisji. Ma to rzekomo związek z planami objęcia przez niego stanowiska prezesa PGNiG. Sam zainteresowany nie potwierdził tej informacji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama