Reklama

Odzież w lepszym stanie

Firmy odzieżowe mają się lepiej - wynika z ich raportów finansowych. Nie oznacza to jednak, że walka o przetrwanie już się zakończyła.

Publikacja: 13.08.2003 08:56

Spółki są w większości zrestrukturyzowane. Panują nad kosztami. Część z nich musi jednak nadal zabiegać o utrzymanie się przy życiu. Kluczowa może się dla wielu okazać zdolność do zwiększenia sprzedaży.

Bytom na plusie

Potwierdziły się nasze informacje, że Bytom w II kwartale odrobił straty z początku roku. Producent garniturów zanotował dodatni wynik operacyjny i netto. Sprzyjało mu mocniejsze euro. Efekty dało także pozbycie się z zyskiem niewykorzystywanych nieruchomości. Spółka księguje także zyski nadzwyczajne z tytułu układu z wierzycielami.

Bytom w II kwartale sprzedał więcej niż w pierwszych trzech miesiącach roku, ale mniej niż w analogicznym okresie 2002. Odbudowa pozycji rynkowej idzie więc powoli. Firma wprawdzie pilnuje kosztów (spadły wydatki związane ze sprzedażą i koszty ogólnego zarządu), ale to nie wystarczy. Bytom wciąż sprzedaje swoje wyroby ze stratą. Na dłuższą metę tak funkcjonować nie może. Wiele zależy od tego, czy zarządowi uda się wrócić na rynek krajowy - wzrost przychodów przy utrzymaniu wydatków w ryzach wydaje się bowiem kluczem do uratowania firmy. Poprawa wyników daje na to pewne szanse - rośnie wiarygodność spółki. Jak zapowiedział zarząd, po raz pierwszy od wielu lat przedsiębiorstwo ma zamiar w nadchodzącym sezonie wywiązać się z umów handlowych w terminie.

Próchnik czeka na poprawę

Reklama
Reklama

II kwartał niewiele zmienił, jeśli chodzi o sytuację Próchnika. Inwestorzy wciąż czekają na deklarowaną przez zarząd poprawę wyników. Ma być widoczna w II półroczu za sprawą m.in. poszerzenia oferty (odzież kobieca) oraz wejścia na nowe rynki, w tym zagraniczne. Na razie przychody są coraz mniejsze. W II kwartale były rekordowo niskie (tylko 1,1 mln zł) - płaszcze i kurtki nie sprzedają się w upalne dni.

Firma została "wyczyszczona", jeśli chodzi o koszty, ale to za mało. Pozostają koszty stałe. Przy niskich przychodach Próchnik nie mógł się wybronić przed stratami na poziomie operacyjnym i netto. Kluczem do zmiany sytuacji, także w tym przypadku, wydaje się więc powiększenie sprzedaży. Spółka odbudowuje własny dział handlowy. Na rezultaty trzeba zaczekać. Podobnie jak na efekty prowadzonych rozmów handlowych. Przed spółką lepszy - jesienno - zimowy - sezon. Dopóki jednak działania zarządu nie przyniosą wymiernych efektów, przyszłość firmy będzie mocno niepewna.

Wólczanka ma rezerwy

Rezultaty lidera na naszym rynku w produkcji koszul są dobre, jeśli wziąć pod uwagę I półrocze 2003. Firma nie notowała już strat z inwestycji kapitałowych, a podstawowa działalność zapewniła jej zyski (rok do roku ponaddwukrotny wzrost wyniku ze sprzedaży) - głównie dzięki zwiększeniu przychodów. Widać jednak, że po bardzo udanym początku roku w II kwartale Wólczanka miała zadyszkę. Jak wyjaśnia zarząd, to efekt spadku - być może przejściowego - eksportu. Niepokojące, że w tym czasie wzrosły koszty sprzedaży i ogólnego zarządu. Z pewnością Wólczankę, ze względu na pozycję rynkową i jakość wyrobów, stać na więcej. Jeśli wierzyć specjalistom, którzy przed rokiem badali przedsiębiorstwo, ma ono spore rezerwy kosztowe. Nie widać jednak, aby z nich aktywnie korzystało. Być może tu tkwi klucz do trwałej i większej poprawy wyników.

Vistula chce wyjść na prostą

Tegoroczne rezultaty Vistuli trudno porównywać z wypracowanymi w I półroczu 2002. Wówczas bowiem spółka tworzyła gigantyczne rezerwy na projekt Artisti Italiani (AI) - sieć salonów sprzedających odzież pod tą marką. Teraz likwiduje przedsięwzięcie, wyprzedając zapasy. W efekcie zbiera bardzo jej potrzebną na spłatę zobowiązań gotówkę, ale notuje spore straty ze sprzedaży. Zdrowa podstawowa działalność (produkcja i sprzedaż wyrobów pod własnymi markami) sprawiła jednak, że firma zanotowała w II kwartale zysk operacyjny oraz zysk netto.Podstawowym problemem wciąż pozostaje zadłużenie. Vistula jest bardzo bliska jego załagodzenia. Dostanie pożyczkę z PZU, która umożliwi jej restrukturyzację zobowiązań wobec instytucji finansowych (od początku roku zwróciła im blisko 12 mln zł). Ponieważ jednak podstawowa działalność jest zyskowna (firma w II kwartale poprawiła wszystkie wskaźniki rentowności), więc jeżeli nie stanie się nic niespodziewanego, a warunki, w jakich funkcjonuje przedsiębiorstwo, istotnie się nie pogorszą, firma powinna poradzić sobie z kłopotami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama