Wyniki spółki matki za pierwsze półrocze były gorsze niż całej grupy. Na poziomie jednostkowym firma przy 160 mln zł przychodów ze sprzedaży zarobiła netto10,7 mln zł. - Po raz pierwszy wyniki skonsolidowane są lepsze od jednostkowych. Widać już, że spółki, które pozyskiwaliśmy do grupy, zaczynają dobrze pracować i przynoszą nam spore korzyści - stwierdził na wczorajszym spotkaniu z dziennikarzami Janusz Kęsek, dyrektor ds. handlowych. Trzon grupy stanowi Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka. Ta jest właścicielem lub współwłaścicielem 7 przedsiębiorstw, w tym 4 zagranicznych (na Ukrainie i Białorusi).
Śnieżka Ukraina w drugim kwartale tego roku zarobiła 2 mln zł, przy przychodach w wysokości 8,3 mln zł. W tym samym okresie ubiegłego roku dane te wyniosły odpowiednio 1,6 mln zł i 8,3 mln zł. Zdaniem J. Kęska, rynek wschodni ma bardzo duże możliwości rozwoju. Na Ukrainie na jednego mieszkańca rocznie zużywa się 3 litry farb, w Polsce 5 litrów, a w krajach "starej" Unii Europejskiej 15 l. Firma weszła również na rynek niemiecki.
Przedstawiciele Śnieżki na wczorajszym spotkaniu zapewnili, że podawane wcześniej prognozy wyników finansowych są aktualne. Spółka chce zarobić na poziomie netto 30,4 mln zł, przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 404,4 mln zł. Witold Waśko, dyrektor ds. finansowych spółki, podkreślił, że firma wydała już ok. 50% środków uzyskanych z emisji. Reszta ma zostać rozdysponowana w ciągu roku. Przypomnijmy, że z GPW spółka pozyskała 43,5 mln zł.