Na poziomie jednostkowym plany na 2004 r. przewidują 61 mln zł sprzedaży i 6,7 mln zł zysku netto. To znacznie mniej, niż na początku roku zapowiadał Jacek Papaj, prezes Compu. - Nasz portfel zamówień na ten rok ma wartość 50 mln zł. Jestem przekonany, że uda nam się w 2004 r. osiągnąć 100 mln zł przychodów - mówił w lutym. Zysk netto miał wynieść 8-9 mln zł. Po trzech kwartałach 2004 r. Comp ma tylko 32,6 mln zł przychodów i 3,3 mln zł zysku netto. - W opublikowanych prognozach wyraźnie widać odbicie typowej dla branży informatycznej sezonowości sprzedaży i bardzo korzystnego IV kwartału - skomentował prezes.
Grupa na minusie
Strata, jaką na poziomie skonsolidowanym ma w tym roku pokazać Comp (2,4 mln zł), to efekt operacji rozdzielenia spółki i Compu Rzeszów. Warszawski Comp był właścicielem połowy udziałów w rzeszowskim imienniku. Na początku roku sprzedał pakiet funduszom Enterprise Investors. Transakcja skutkowała jednorazową stratą księgową w wysokości ok. 8,4 mln zł. Gdyby nie ta operacja wynik grupy byłby lepszy od wyniku jednostkowego, bo wszystkie spółki tworzące grupę Compu (pięć podmiotów) generują zyski.
Ambitna prognoza
Informatyczna firma planuje w 2005 r. wyraźną poprawę wyników. Comp chce mieć 83 mln zł przychodów i zysk netto w wysokości 7,7 mln zł. Na poziomie grupy sprzedaż ma sięgnąć 95 mln zł, a zysk netto 10 mln zł. Jak zapewnia spółka, prognoza została sporządzona w oparciu o już podpisane kontrakty do zrealizowania w 2005 r. oraz o negocjowane umowy. - Uważam, że stawiane przez zarząd cele na 2005 r. są ambitne, ale jak najbardziej realne do osiągnięcia - wskazał J. Papaj.