Biorąc pod uwagę wstępne szacunki analityków, operator Plusa GSM byłby pod względem wartości rynkowej 6. bądź 7. firmą notowaną na warszawskiej giełdzie.
"Uwzględniając obecną strukturę akcjonariatu dla uzyskania maksymalnych efektów finansowych jak również dla zachowania przejrzystości procesu zbycia akcji, spółki zobowiązały się do równoczesnego wprowadzenia posiadanych akcji Polkomtel" - głosi piątkowy komunikat PKN.
Do tej pory te trzy polskie firmy, kontrolowane przez skarb państwa, nie były w stanie uzgodnić wspólnego stanowiska w sprawie przyszłości Plus GSM. Wprowadzenie udziałów Polkomtela na giełdę wymusił minister skarbu Jacek Socha, cieszący się zaufaniem rynków finansowych. "Nareszcie trzej tenorzy śpiewają jednym głosem. Dla samej giełdy, którą od dawna wspiera minister skarbu jest to fantastyczna informacja. Będzie notowana ciekawa spółka reprezentująca wzrostowy sektor gospodarki, łatwa do wyceny, na którą na pewno znajdą się chętni" - powiedział Krzysztof Kaczmarczyk, analityk w Deutsche Banku. KGHM Polska Miedź i PKN Orlen mają po 19,6 procent akcji Polkomtela, a 16 procent należy do Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), 1,51 procent znajduje się w rękach Exatelu - spółki-córki PSE.
Wcześniej przedstawiciele PSE mówili, że po podpisaniu porozumienia, polscy akcjonariusze, przedstawią swoje stanowisko zagranicznym właścicielom Plusa, czyli brytyjskiej sieci komórkowej Vodafone i duńskiemu TDC. Mają oni po 19,6 procent akcji polskiej spółki i prawo do pierwokupu jej akcji. Aby plany giełdowe zakończyły się sukcesem konieczne są ich zgody. Poza giełdą w Warszawie, Polkomtel mógłby być notowany również w Londynie.
Plus GSM długo był najbardziej zyskowną firmą z branży telefonii komórkowej w Polsce. Jednakże obecnie Plus szybko traci swoje udziały w rynku. Po trzech kwartałach operator ten miał 6,5 miliona klientów, co plasuje go na trzeciej pozycji na rynku. Zdaniem analityków, wejście Polkomtela na giełdę w przyszłym roku, może być więc ostatnią szansą, by jego akcje sprzedać relatywnie drogo. "Jednakże dla PKN czy KGHM plasowanie Plusa na giełdzie może oznaczać uzyskanie mniejszych wpływów, gdyż oferta publiczna nie da im 10-15-procentowej premii za oddanie kontroli nad Polkomtelem, co mogliby uzyskać od inwestorów branżowych" - dodał Kaczmarczyk. PKN nie podał jakiej wielkości pakiet akcji Polkomtela może trafić na giełdę. Maksymalnie mogłoby to być 61 procent akcji o wartość 7-8 miliarda złotych, czyli cały pakiet polskich udziałowców, licząc łącznie z udziałem Węglokoksu. PKN Orlen może zdecydować się na sprzedaż całego pakietu z racji dużych potrzeb inwestycyjnych. Spółka ta potrzebuje gotówki na finalizację transakcji zakupu czeskiego Unipetrolu i na inwestycje w rynku detalicznym. Natomiast PSE i KGHM mogą pozbyć się jedynie części posiadanych akcji, uważają analitycy.