To, że Comp zrealizował prognozy na 2004 r., nie jest zaskoczeniem. Spółka opublikowała je na kilkanaście dni przed zakończeniem ubiegłego roku na potrzeby trwającej wtedy oferty publicznej. Całą pulę oferowanych akcji - 555 tys. walorów - kupił Prokom, zapewniając sobie blisko 24-proc. udział w kapitale. Płacił po 37,5 zł za walor. We wtorek papiery Compu wyceniano ma 40,6 zł.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników za IV kwartał, które pozwoliły nam zrealizować plany finansowe na 2004 r., a zwłaszcza z osiągniętej rentowności netto - skomentował Andrzej Wąsowski, wiceprezes Compu. Przekroczyła 11%, co plasuje spółkę w ścisłej czołówce giełdowych przedstawicieli branży IT.

Wiceprezes firmy nie chciał ujawnić, jaka jest sytuacja dotycząca prognozy skonsolidowanej. Zakłada 66 mln zł przychodów ze sprzedaży i 2,4 mln zł straty netto (to efekt księgowych rozliczeń po sprzedaży akcji Compu Rzeszów wiosną ub.r.). Można jednak założyć, że i w tym przypadku nie będzie żadnych niespodzianek.

Bieżący rok ma być dla informatycznej spółki jeszcze lepszy. Przychody wzrosną do 83 mln zł, a zysk netto do 7,7 mln zł. Plany dla grupy kapitałowej mówią o 95 mln zł obrotów i 10 mln zł zysku netto. Być może spółka będzie chciała w kolejnych miesiącach wprowadzić pewne poprawki do prognozy. Comp dołączając do grupy kapitałowej Prokomu ma stać się centrum kompetencyjnym odpowiedzialnym za usługi z zakresu bezpieczeństwa informatycznego. To powinno mieć pozytywne przełożenie na ilość nowych kontraktów.