Można się spodziewać, że w perspektywie najbliższych tygodni lub nawet miesięcy to jeszcze nie koniec. Kurs pokonał wczoraj szczyt sprzed roku (29,5 zł), który stanowił średnioterminowy opór. W konsekwencji notowania powinny dotrzeć do poziomu 32,7 zł, czyli długoterminowego maksimum. Na tej wysokości może rozegrać się walka o przyszłą koniunkturę. Jeśli Softbank pokona barierę 32,7 zł, będzie można "z czystym sumieniem" powiedzieć, że na papierach informatycznej spółki panuje hossa.
Choć wczorajszy wyskok notowań stanowił sygnał kupna, to w najbliższej przyszłości nie da się wykluczyć korekty. Wówczas wsparciem będzie linia trendu wzrostowego, biegnąca od lipcowego dołka. Jej ewentualne przebicie kazałoby zmienić optymistyczny pogląd na sytuację, w jakiej znajdują się notowania Softbanku.