Od końca lutego do końca kwietnia notowania paliwowego koncernu znajdowały się w konsolidacji u szczytów hossy. Przybrała ona postać występującej dość rzadko formacji diamentu. Początek maja przyniósł wybicie w dół, ale spadek został szybko powstrzymany. Ostatnia zwyżka doprowadziła do ruchu powrotnego kursu do dolnej linii diamentu. Tym samym na razie wzrost ten należy traktować jedynie jako korektę. Dalsze losy notowań powinny się jednak szybko wyjaśnić. Jeśli w nadchodzącym tygodniu kurs Orlenu odbije się w dół, prawdopodobne staną się dalsze spadki. Szerokość diamentu pozwala szacować, że sięgną one przynajmniej 40 zł. Na tym samym poziomie przebiega długoterminowa linia trendu zwyżkowego.
W bardziej optymistycznym scenariuszu kurs będzie kontynuował zwyżkę i zaneguje tym samym negatywną formację. Możliwy stanie się powrót do szczytu hossy na wysokości 49,3 zł.