Po dwóch kwartałach przychody prowadzącego sieć restauracji Pizza Hut i KFC AmRestu okazały się o 1 mln zł wyższe niż przed rokiem i wyniosły 227,9 mln zł. Zysk netto sięgnął prawie 7 mln zł, podczas gdy przed rokiem w tym okresie spółka zarobiła zaledwie 159 tys. zł. - Przychody w drugim kwartale uważamy za przyzwoite. Trzeba zwrócić uwagę, że właściwe inwestycje - otwieranie i zakupy nowych restauracji - przybrały na sile tuż po zamknięciu procesu giełdowego. Efekty powinny być widoczne w trzecim kwartale - mówi Artur Listwan z AmRestu. Firma weszła na giełdę na początku roku. Od tego czasu informowała o kilku zmianach. Holding kupił sieć restauracji na Węgrzech, stara się również o uruchomienie nowej sieci w Polsce. Jednym z kierunków jej restrukturyzacji jest obniżanie kosztów zarządu i administracji.

Ale AmRest obiecał też akcjonariuszom, że pieniądze z emisji częściowo przeznaczy na spłatę zobowiązań. Łączne zadłużenie spółki na koniec czerwca wynosiło 136,4 mln zł, w tym prawie 51 mln zł zobowiązań handlowych. - W porównaniu z poprzednim kwartałem nasze zadłużenie zmalało prawie o 60 mln zł. Dług w bankach w ostatnim okresie został też zrestrukturyzowany i jest obecnie bardzo nisko oprocentowany. Jakkolwiek jednym z elementów emisji akcji było zmniejszenie zadłużenia - to jednak podstawowym celem AmRestu jest rozwój i dlatego większość pieniędzy będzie przeznaczana na inwestycje. Tym bardziej że zadłużenie utrzymuje się na bezpiecznym poziomie - twierdzi A. Listwan.