Komisja Papierów Wartościowych i Giełd zapytała PGNiG, czy zamierza aktualizować prospekt. - Zapytaliśmy m.in. o to, czy dostrzega czynnik ryzyka, wynikający z zapowiedzi niektórych polityków (o nacjonalizacji aktywów przesyłowych - red.) - informuje Przemysław Wasilewski, zastępujący rzecznika KPWiG. O wszelkich zdarzeniach powodujących konieczność zmian w prospekcie Komisja powinna być zawiadamiana przez spółkę niezwłocznie, w każdym razie nie później niż w ciągu 24 godzin od ich zajścia lub powzięcia o nich wiadomości. Oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego (PiS) i Jana Rokity (PO) w sprawie nacjonalizacji części majątku PGNiG zostało opublikowane przez PAP w piątek wieczorem. Spółka odpowiedziała Komisji we wczorajszym oświadczeniu. Przypomniała, że w prospekcie jest mowa o ryzyku politycznym i gospodarczym, a także związanym z większościowym udziałem Skarbu Państwa, zmianami przepisów prawa czy dywidendą rzeczową (jej przedmiotem mogą być aktywa przesyłowe). Dlatego nie widzi potrzeby, by poszerzać listę czynników ryzyka o ewentualną nacjonalizację. Dodała, że udziały EuRoPolu Gazu mogą być przejęte od niej przez państwo za słusznym odszkodowaniem, a to w wystarczającym stopniu chroni interesy giełdowych inwestorów.
Komisja podzieli
zdanie spółki?
Wśród czynników ryzyka dla kupujących akcje spółka wymienia w prospekcie nieprzewidziane zdarzenia, nawet takie jak atak terrorystyczny czy epidemie, ale o nacjonalizacji aktywów nie wspomina w żadnym miejscu. W przypadku ryzyka politycznego i gospodarczego wypowiada się ogólnie: skupia się wyłącznie na wpływie koniunktury gospodarczej na sytuację przedsiębiorstwa. Czy w tej sytuacji Komisja podzieli jej zdanie, że aktualizacja prospektu nie jest konieczna, nie wiadomo. Jeśli uzna, że spółka nie dopełniła obowiązków, może ją ukarać. W grę wchodzi wykluczenie z obrotu publicznego i/albo kara finansowa (maksymalnie 500 tys. zł).
Zmiana prawa za późno?