Gdyńska firma kontrolowała do tej pory 51 proc. udziałów w działającej w sektorze bezpieczeństwa informatycznego spółce Safe Computing. Za 39-proc. pakiet udziałów (kupiony od Net Technology) zapłaciła 12,48 mln zł. To oznacza, że całe Safe Computing jest wyceniane na 32 mln zł, a część należąca do Prokomu na 28,8 mln zł.
Strategiczna rozgrywka
Prokom jest udziałowcem Safe Computing od 1999 r. Nie udało nam się w spółce uzyskać komentarza, dlaczego decyzja o zwiększeniu zaangażowania została podjęta właśnie teraz. Można jednak założyć, że ma ona związek z inną operacją przygotowywaną równolegle przez Prokom - przejęciem kontroli nad Compem.
Gdyński integrator od początku kwietnia może skorzystać z posiadanej opcji kupna 20-proc. pakietu akcji Compu od kierującego firmą Jacka Papaja po cenie nie niższej niż średni kurs z trzech ostatnich miesięcy (ponad 85 zł). Teraz kontroluje 20 proc. akcji spółki. Chcąc skorzystać z posiadanej opcji, Prokom musiałby ogłosić wezwanie na pakiet dający 66 proc. głosów. Koszt takiej inwestycji przekroczyłby 100 mln zł. Alternatywą jest wniesienie przez Prokom do Compu innej firmy jako aport. Należność zostałaby uregulowana akcjami nowej emisji, które wypuściłby Comp.
Porządki w grupie