Zygmunt Solorz-Żak długo czekał z decyzją, jak sfinansować inwestycje Polsatu. Kilkakrotnie zapowiadał, że odpowiedni sposób to emisja papierów dłużnych o wartości 200 mln euro. Z tego powodu telewizyjna stacja nie spieszyła się na warszawską giełdę.
Dziś plan sprzedaży obligacji jest nieaktualny. Polsat zaciągnął 60 mln euro kredytu. Z. Solorz-Żak nie powiedział, od którego banku, ale najprawdopodobniej jest to West LB, instytucja, która weszła w skład konsorcjum finansującego inwestycje Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (Z. Solorz-Żak przez spółkę Inwestycje Polskie ma blisko 40 proc. akcji PAK-u).
Opowieść o giełdzie
z happy endem?
Biznesmen zapewnił, że nie zrezygnował z wprowadzenia telewizji na giełdę. - Dla dobrych firm każdy moment jest dobry, aby wejść na parkiet. Pieniądze cały czas płyną do funduszy i można się zastanawiać, czy "złapanie górki" (chodzi o koniunkturę na giełdzie - red.) jest konieczne, aby zdecydować się na debiut. Pytanie tylko, czy Polsat rzeczywiście tego chce - komentuje Sobiesław Pająk, szef analityków w CDM Pekao.