Jeszcze nie zostały sfinalizowane umowy przejęcia Zachemu i Organiki-Sarzyny oraz rumuńskich zakładów sodowych, a Ciech już myśli o kolejnych akwizycjach. Jak poinformował prezes chemicznej firmy Ludwik Klinkosz, zarząd pracuje nad strategią długoterminową do 2012 roku. Jednym z jej głównych punktów są kolejne przejęcia.
Cel - m.in. Daleki Wschód
- Nasze następne przedsięwzięcia będą horyzontem sięgały poza 2008 rok i mamy już zarysowane pewne cele do przejęcia. Myślimy między innymi o inwestycjach na Dalekim Wschodzie - zapowiada Klinkosz. Z jego wypowiedzi wynika, że grupa przygląda się spółkom do wzięcia. Są to raczej większe podmioty. - Z kręgu naszego zainteresowania wypadają firmy o sprzedaży rzędu 100-200 mln zł. Ciech stać dzisiaj na przejmowanie poważniejszych biznesów - mówi prezes Klinkosz, nie podając szczegółów.
Plany bliskie realizacji
Opracowana w ubiegłym roku strategia Ciechu na lata 2004-2008 zakłada m.in. osiągnięcie do 2008 roku sprzedaży na poziomie 4 mld zł. Zdaniem Klinkosza, taka wartość obrotów może zostać wypracowana już wkrótce po przejęciu Sarzyny, Zachemu oraz rumuńskiej Govory. - Jesteśmy w trakcie finalizacji pierwszego etapu rumuńskiego projektu, który wygląda dość obiecująco. Mamy jeszcze miesiąc na realizację pozostałych - ocenia Klinkosz. Przejęcie Govory dałoby Ciechowi awans z trzeciej na drugą pozycję w Europie pod względem produkcji sody. Bliskie wydaje się również zamknięcie transakcji zakupu od państwowej Nafty Polskiej 80 proc. akcji Zachemu i Sarzyny (NIK odmówił MSP wszczęcia kontroli prywatyzacji tych firm). - Mamy potwierdzenie woli prywatyzacji tych spółek. Jest już zgoda UOKiK na przejęcie Sarzyny. Czekamy jeszcze na zgodę Urzędu dotyczącą Zachemu. Po jej uzyskaniu rząd nie zatwierdzi finalizacji transakcji - mówi prezes. W drugim półroczu Ciech chce też sprzedać Alwernię i Chemana.