Jeden z większych konkurentów Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka na Ukrainie, rosyjski koncern Empils, zerwał kilka dni temu umowy partnerskie z wszystkimi swoimi dystrybutorami na tamtejszym rynku. To dobra wiadomość dla podkarpackiego producenta, bo potencjalnie stwarza możliwość zwiększenia udziału w ważnym dla niego ukraińskim rynku.

Jak wyjaśnił Andriej Parszakow, dyrektor generalny koncernu Empils na Ukrainie, dalsze utrzymywanie w mocy porozumień z tamtejszymi dystrybutorami nie miało sensu ekonomicznego. - Źaden z nich nie wywiązywał się z zapisanych w umowach zobowiązań dotyczących wielkości zamówień - stwierdził cytowany w komunikacie firmy Andriej Parszakow.

- W drugim półroczu zamierzamy się dokładnie przyjrzeć działalności zarówno dotychczasowych, jak i ewentualnych nowych partnerów i określić, z kim współpracować w 2007 roku i w kolejnych latach - dodał dyrektor generalny koncernu Empils na Ukrainie.

Pięć największych koncernów farbiarskich obecnych u naszych wschodnich sąsiadów (w tym obaj wymienieni wyżej producenci) kontroluje łącznie ok. 40 proc. tamtejszego rynku. Sama Śnieżka - ok. 15-proc. Zgodnie z deklaracjami jej prezesa Piotra Mikruta, spółka zamierza się rozwijać szybciej niż rynek. To musi oznaczać dwucyfrowy wzrost, ponieważ, jak przewiduje ukraiński urząd statystyczny, w tym roku rynek powiększy siź o ok. 10 proc. Pod koniec zeszłego roku prezes Piotr Mikrut deklarował, że na Ukrainie jego firma może zdobyć większy "kawałek tortu" niż ma już w Polsce. To z kolei oznaczałoby, że w perspektywie trzech lat przekroczy poziom 18 proc. W piątek akcje Śnieżki po wzroście o 0,3 proc. kosztowały 32,6 zł.