Przeprowadzona przez Reutera ankieta wśród dziewięciu analityków pokazuje, że Pekao - drugi co do wielkości kredytodawca po państwowym PKO Banku Polskim - osiągnie 10-procentowy wzrost zysku do 434 milionów złotych w okresie od kwietnia do czerwca. Średnia prognoz zysku netto dla BPH, przejętego przez UniCredito po zeszłorocznym połączeniu z niemieckim HVB, wynosi zaś 308 milionów złotych, czyli o 23 procent więcej niż przed rokiem. "Oba banki zanotują zyski płynące z silnego wzrostu na rynku kredytów hipotecznych i detalicznych" - napisał w nocie dla klientów analityk CSFB w Londynie, Hugo Swann. "Koszty operacyjne pozostaną według nas pod kontrolą i wzrosną w obu bankach o mniej niż 5 procent w porównaniu do pierwszej połowy 2005" - dodał Swann. Kredyty mieszkaniowe są od kilku lat jednym z najlepiej rozwijających się produktów bankowych w Polsce głównie dzięki znacznej obniżce stóp procentowych. Banki korzystają także z szybko rosnących aktywów funduszy inwestycyjnych, ponieważ spadające stopy procentowe spowodowały, że Polacy inwestują oszczędności w jednostki funduszy, szukając wyższych stóp zwrotu.

Dzięki dobrym wynikom funduszu inwestycyjnego Pioneer Pekao, wynik z opłat i prowizji Pekao zwiększy się zdaniem ankietowanych o prawie 25 procent do 469 milionów złotych w drugim kwartale. Wynik odsetkowy netto, który składa się na około połowę dochodów ogółem, wyniesie według analityków 583 miliony złotych. Natomiast wynik z opłat i prowizji BPH wzrósł o 38 procent do 333 milionów złotych, w czasie kiedy wynik odsetkowy netto banku ma wzrosnąć o 9 procent do 534 milionów złotych. Akcje obu banków są handlowane na poziomie około 20 razy ich szacunkowe zyski w tym roku, czyli znacznie powyżej regionalnych konkurentów. Węgierski lider bankowy OTP jest notowany na poziomie 9 razy szacunkowy zysk w 2006 roku, a akcje czeskiego Komercni Banka 14 razy zysk.

((Autor: Paweł Kozłowski; Redagował: Kuba Jaworowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))