Ponad 13 proc. kapitału Elektrimu zmieniło właściciela na piątkowej sesji, po tym jak dzień wcześniej późnym wieczorem konglomerat podał, że zapłacił obligatariuszom 525 mln euro. Kurs firmy rósł już w czwartek. Wymiana akcji przybrała na sile, gdy warszawski sąd umorzył sprawę o upadłość spółki.
525 mln euro to znakomita większość długu, jaki Elektrim miał wobec obligatariuszy. Spółka przelała na konto powiernika obligacji - Law Debenture Trust - pieniądze, które uzyskała ze sprzedaży Deutsche Telekomowi udziałów w PTC. Nie wiadomo, czy DT przekazał konglomeratowi ich więcej. Niemcy mieli zapłacić Elektrimowi tyle, ile wynosi bieżąca wartość księgowa udziałów PTC, a ta - twierdził konglomerat - to 604 mln euro. Polska firma ma dostać jeszcze coś ponad to. Ile dokładnie? Nadal nie wiadomo.