Reklama

Kolejna zagrywka Gazpromu

Gazprom zamierza przejąć kontrolę nad rurociągiem jamalskim. Aby tego dokonać chce osłabić finansowo spółkę będącą właścicielem polskiego odcinka

Publikacja: 11.12.2006 08:37

Państwowy rosyjski gigant gazowy dąży do przejęcia kontroli nad systemami gazociągów tranzytowych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Jak dotąd dokonał tego na Białorusi, a wiele wskazuje, że wkrótce uda mu się to samo z Ukrainą. Gdyby przejął również polski odcinek rurociągu jamalskiego, miałby kontrolę nad niemal całym tranzytem gazu do Europy Zachodniej. Dzięki temu największy producent gazu na świecie mógłby dyktować warunki i zwiększyć zyski.

Aby osiągnąć cel, rosyjski gigant nie przebiera w środkach. Rosjanie próbują doprowadzić do upadłości EuRoPol Gazu, aby przejąć jego majątek.

Konflikt o zyski

EuRoPol Gaz powstał w wyniku zawartego w 1993 r. porozumienia o budowie systemu gazociągów dla tranzytu rosyjskiego gazu przez Polskę i jego dostawach. W umowie postanowiono m.in., że środki generowane przez spółkę mają zapewniać pokrycie jej zobowiązań. W praktyce oznacza to, że celem EuRoPol Gazu nie ma być maksymalizacja zysków. Jak ustaliliśmy, na ten właśnie zapis powołali się przedstawiciele Gazpromu w EuRoPol Gazie, składając w Urzędzie Regulacji Energetyki wniosek taryfowy proponujący obniżenie taryfy przesyłowej do około 5,6 zł za przesył 1000 metrów sześciennych gazu na odcinku 100 kilometrów. Przedstawiciele polskiej strony którzy złożyli konkurencyjny wniosek, podkreślają, że firma powinna osiągać zysk niezbędny do zrównoważenia czynników ryzyka związanych ze sposobem rozliczania się spółki. Według naszych informacji, Polacy chcą, aby taryfa przesyłowa wynosiła ok. 6,3 zł za tranzyt 1000 metrów sześciennych gazu na odcinku 100 kilometrów. Ma to zapewnić spółce dodatni wynik netto. Swoje stanowisko uzasadniają m.in. powołując się na zapis umowy międzyrządowej mówiący, że EuRoPol Gaz nie powinien przynosić strat oraz tym, że w kontrakcie postanowiono, iż taryfy przesyłowe spółki muszą być zgodne z polskimi przepisami. Art. 45 prawa energetycznego stanowi, że taryfy muszą zapewniać firmie pokrycie kosztów wraz z "uzasadnionym zwrotem z kapitału".

Decyzja co do tego, który z planów taryfowych zostanie przyjęty, należy do prezesa URE. Według naszych informatorów, wniosek polskiej części zarządu ma większe szanse, gdyż jest wsparty uchwałą zarządu spółki, w przeciwieństwie do propozycji Rosjan. Jednak szef URE jest ostatnio mało przychylny podwyżkom. W tym roku odrzucił już dwa projekty podwyżek taryf gazowych złożone przez PGNiG.

Reklama
Reklama

Pat w zarządzie

Spory dotyczące kontroli nad EuRoPol Gazem pojawiły się już przed kilku laty. Jednak na jesieni ubiegłego roku konflikt zaostrzył się. W ostatnich dniach października 2005 r. Gazprom zwrócił się do PGNiG z żądaniem renegocjacji cen gazu. Rosjanie chcieli podwyżki cen dostarczanego do Polski surowca. Kilka dni później zwrócili się z propozycją zmian w statucie EuRoPol Gazu, uzasadniając swoje stanowisko tym, że obecna jego wersja nie pozwala na rozwiązanie wieloletniego konfliktu. Proponowali, aby znieść zapis dający powoływanemu przez stronź polską prezesowi spółki decydujący głos przy podejmowaniu uchwał przez zarząd. Według obowiązujących do dziś zapisów, w przypadku gdy przy podejmowaniu uchwał jest równowaga, decyduje głos prezesa. W czteroosobowym zarządzie EuRoPol Gazu polska i rosyjska strona mają po dwóch przedstawicieli. Dlatego zapis o decydującym głosie prezesa daje Polakom faktyczną władzę w spółce.

Zmianę układu sił w EuRoPol Gazie Rosjanie chcieli uzyskać wykorzystując fakt, że z końcem 2006 r. traciła ważność umowa PGNiG z RosUkrEnergo na dostawy ok. 2,5 mld metrów sześciennych rocznie. Gazprom jest największym akcjonariuszem zarejestrowanej w Szwajcarii spółki. - W trakcie negocjacji dotyczących dostaw gazu przez RosUkrEnergo jednoznacznie powiązano sprawę nowego kontraktu z kwestią renegocjacji umowy jamalskiej oraz zmian w statucie EuRoPol Gazu - przyznaje Tomasz Fill, rzecznik PGNiG. Ostatecznie jednak, pod koniec listopada, polskiej spółce udało się podpisać z RosUkrEnergo umowę na dostawy gazu bez zmiany statutu EuRoPol Gazu. Ceną była zgoda na 10-procentową podwyżkę cen rosyjskiego gazu kupowanego przez Polskę na podstawie kontraktu jamalskiego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama