"9 stycznia br. Minister Gospodarki, na wniosek PKN Orlen SA, zezwolił na obniżenie tworzonych i utrzymywanych przez spółkę zapasów obowiązkowych ropy naftowej o maksymalnie 200 tysięcy ton. O decyzji została poinformowana Komisja Europejska oraz Międzynarodowa Agencja Energetyczna" - podano w komunikacie.
Równocześnie minister nałożył na spółkę obowiązek odtworzenia obniżonego stanu zapasów w terminie 45 dni od dnia wznowienia dostaw do Polski ropy naftowej rurociągiem "Przyjaźń".
W poniedziałek rano Ministerstwo Gospodarki podało, że Polska ma zapasy ropy naftowej i paliw wystarczające na 80 dni, które w razie potrzeby zostaną uruchomione, po tym jak doszło do wstrzymania dostaw ropy rurociągiem "Przyjaźń". Resort podkreślał, że PKN Orlen oraz Grupa Lotos posiadają zapasy surowca, które wystarczą do czasu sprowadzenia ropy drogą morską poprzez terminal w Naftoportcie.
W nocy z 7 na 8 stycznia br. w punkcie odbiorczym Adamowo odnotowano wstrzymanie dostaw ropy naftowej rurociągiem "Przyjaźń" m.in. do Polski. Zakłócenia mają związek z konfliktem rosyjsko-białoruskim dotyczącym taryf celnych i transportowych ropy naftowej.
W środę telewizja TVN24 podała, że - według strony białoruskiej - prezydenci Rosji i Białorusi doszli podczas rozmowy telefonicznej do kompromisu w sprawie tranzytu ropy przez terytorium Białorusi. Szczegóły porozumienia mają być ustalane przez premierów rządu w ciągu dwóch dni. (ISB)