Firma windykacyjna Pragma Inkaso złożyła, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, wniosek o upadłość Toory Poland. Pismo dotarło już do wydziału upadłościowego w Sądzie Rejonowym w Tarnobrzegu. Co dalej?
- Prześlemy odpis tego pisma do Toory. Sprawdzimy też zobowiązania giełdowej spółki wobec Urzędu Skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Te procedury przygotowawcze mogą potrwać około dwóch tygodni - dowiedział się "Parkiet" w tarnobrzeskim sądzie.
Wierzytelność, jaką posiada firma windykacyjna domagająca się upadłości Toory, jest niewielka i wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych. Z drugiej strony Toora ma kłopoty z płynnością i zalega z płatnościami większej liczbie klientów. Niewykluczone więc, że Pragma Inkaso może znaleźć naśladowców. Wtedy sytuacja Toory znacznie się pogorszy. Pragma i giełdowa spółka nie kontaktowały się w ostatnich dniach, mimo deklarowanej przez wierzyciela gotowości do rozmów.
W efekcie na razie daleko do stabilizacji notowaniom Toory. W piątek, po informacji, że Pragma chce złożyć wniosek o upadłość przedsiębiorstwa, jego akcje potaniały prawie o 40 proc. Wczoraj po 6,6-proc. wzroście kosztowały 5,45 zł.
Dziś w siedzibie spółki odbędzie się nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy. Z naszych informacji wynika, że na spotkaniu pojawią się przedstawiciele instytucji finansowych, mających akcje Toory w portfelu. Z pewnością będą oni chcieli porozmawiać z zarządem o przyszłości przedsiębiorstwa, które w ostatnich tygodniach nie rozpieszcza ich dobrymi informacjami (obniżka prognoz, utrata czołowego klienta, kłopoty z płynnością) i nie kontaktuje się należycie z inwestorami.