Akcjonariusze Toory Poland, producenta felg aluminiowych, powołali do zarządu spółki dotychczasowego dyrektora zarządzającego Giulio Gadaldiego - wynika z informacji "Parkietu". To jedna z kluczowych uchwał, jaka zapadła na wczorajszym walnym zgromadzeniu firmy, która ma problemy z płynnością finansową. Nie wiadomo, czy podczas obrad doszło między akcjonariuszami do "męskiej rozmowy".
Wczoraj po powrocie koniunktury na światowe parkiety i na naszą giełdę akcje Toory mocno drożały. Na zamknięciu notowań płacono za nie, po 13,6-proc. wzroście, 6,19 zł. Marne to jednak pocieszenie, bowiem 1 lipca tego roku walory te kosztowały jeszcze 23,90 zł.
Tymczasem rozmowy zarządu firmy z najgłośniejszym wierzycielem "nie posuwają się do przodu". - Toora do dnia dzisiejszego nie zajęła żadnego stanowiska ani też nie reagowała na nasz wniosek - odpowiada Szymon Kobierski z firmy windykacyjnej Pragma Inkaso, pytany, czy giełdowa spółka reaguje jakoś na złożony w sądzie wniosek o upadłość.
Z pracą w radzie nadzorczej pożegnał się też Wojciech Łucki, który zrezygnował z powodu złej komunikacji zarządu Toory z inwestorami.