Reklama

AmRest zamierza przejmować

Operator restauracji KFC i Pizza Hut chce włączyć do portfela nowe marki. Myśli też o przejęciach podmiotów z branży. Mógłby je sfinansować z emisji akcji. Na razie firma działa w Europie Środkowo-Wschodniej. W planach jest ekspansja na Zachód

Publikacja: 04.10.2007 07:39

Toczą się rozmowy w sprawie akwizycji podmiotów z branży. Nie mogę zdradzić, o jakie podmioty chodzi i w jakich krajach. Jeśli doszłoby do jakiegoś większego przejęcia, wówczas nie wykluczam, że AmRest musiałby zrobić emisję akcji, by sfinansować potencjalny zakup - zapowiada członek zarządu AmRestu Wojciech Mroczyński. Dodaje, że niewykluczone, iż do akwizycji może dojść już w przyszłym roku.

Kilka miesięcy temu do portfela AmRestu weszła rosyjska spółka Pizza Nord, a wraz z nią 41 restauracji. AmRest wyemitował akcje dla udziałowców przejmowanej firmy. - Akcjonariat "rozwodnił się" o około 5 proc. Wyniki rosyjskich restauracji będę konsolidowane od III kwartału. Szacujemy, że na poziomie przychodów Pizza Nord dołoży do wyników grupy w tym roku około 67 mln zł - mówi W. Mroczyński.

Rozrasta się portfolio marek

Za tydzień we Wrocławiu AmRest uruchomi drugą w Polsce restaurację Burger King. Pierwsza działa w warszawskich Złotych Tarasach. Trzecia również powstanie w Warszawie. - W sumie w tym roku otworzymy kilka restauracji. W przyszłym kilkanaście - zapowiada W. Mroczyński. Dodaje, że w I kwartale przyszłego roku AmRest otworzy pierwszą kawiarnię Starbucks. Gdzie? - To na razie tajemnica - mówi W. Mroczyński. W przyszłym roku ma powstać kilkanaście kawiarni. - Warto zauważyć, że Starbucks ma ponad 14 tysięcy kawiarni. Tylko na rynku amerykańskim jest ich około 10 tys. Firma ogłosiła, że chce, aby docelowo na świecie było 20 tys. kawiarni poza USA - podkreśla W. Mroczyński.

AmRest zapowiada włączenie do portfela nowych marek. - Przypomnę, że interesują nas tylko takie marki, które są liderami w swoich kategoriach, dają rocznie minimum 50 mln dolarów sprzedaży i minimum 20- -proc. stopę zwrotu z inwestycji - wskazuje W. Mroczyński.

Reklama
Reklama

AmRest będzie polski?

AmRest to spółka holenderska. To wkrótce może się zmienić. - Kiedy powstała nasza firma, Polska nie była jeszcze w Unii Europejskiej. Istniała możliwość wykorzystania różnic w przepisach, m.in. przepisów dotyczących opodatkowania dywidend. Teraz prawo już się ujednoliciło i nie ma sensownych przesłanek, aby AmRest wciąż był spółką zarejestrowaną w Holandii - wyjaśnia W. Mroczyński. Dodaje, że teraz podejmując każdą istotniejszą decyzję AmRest musi dbać, aby była zgodna z prawem polskim i holenderskim. - Myślimy nad zmianą AmRestu ze spółki holenderskiej na polską - mówi.

Prognoz nie będzie

Firma działa w Europie Środkowo-Wschodniej. Zarząd AmRestu rozważa ekspansję na Zachód. Na razie jednak brak konkretów. - Rynek restauracyjny w krajach Europy Zachodniej jest mało skonsolidowany. Uważam, że taka spółka, jak AmRest, byłaby tam bardzo potrzebna - mówi W. Mroczyński.

W I półroczu tego roku grupa AmRestu miała 25,4 mln zł zysku netto (o 34 proc. więcej niż rok temu). Przychody wyniosły ponad 364 mln zł (wzrost o 30 proc.). Zarząd nie podawał prognoz na ten rok. Nie będzie też planów na przyszły.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama