Chociaż Orlen Gaz, spółka zależna od PKN Orlen, chce do końca roku sprzedać segment gazu płynnego LPG w butlach oraz gazu do zbiorników przydomowych, to mogą one pozostać w firmie.
- W tej sprawie rozmawiamy obecnie z dwiema firmami, działającymi na polskim rynku. Jeśli nie uda się nam uzyskać satysfakcjonującej ceny, to dalej będziemy rozwijać segment w ramach spółki - informuje Tomasz Grzela, prezes spółki. Nie chce ujawnić, jaka cena jest dla niego do zaakceptowania.
Z różnych szacunków wynika, że oba segmenty mogą być warte 150 mln zł. Dziś firma ma 9-10 proc. polskiego rynku gazu płynnego w butlach oraz około 5 proc. rynku gazu w zbiornikach przydomowych. Zarząd chciał pozbyć się tej działalności, aby skoncentrować się na sprzedaży hurtowej LPG, instalacjach przemysłowych i segmencie autogazu.
Obecnie Orlen Gaz stara się o zróżnicowanie źródeł zaopatrzenia dostaw gazu. Rozbudowuje bazę magazynowo-przeładunkową. Wiosną chce oddać do użytku dwa zbiorniki o pojemności 300 metrów sześciennych w Sokółce, do których będzie przeładowywany gaz z Możejek. Później identyczna inwestycja zostanie zrealizowana w Żurawicy koło Przemyśla.
- W czerwcu lub lipcu chcemy zakończyć budowę terminalu morskiego w Szczecinie z trzema zbiornikami o pojemności 1,5 tys. metrów sześciennych każdy. Wartość całej inwestycji to 50 mln zł - mówi Tomasz Grzela.