W poniedziałkowej prasie ukazało się ogłoszenie rady nadzorczej GPW (Rada Giełdy) o konkursie na prezesa i pozostałych członków zarządu spółki. Kandydaci mogą składać aplikacje osobiście w wyznaczonej kancelarii notarialnej do 14 kwietnia.
Oprócz prezesa Rada Giełdy poszukuje trzech członków zarządu, którzy będą odpowiedzialni odpowiednio: za finanse, za regulacje i relacje z uczestnikami rynku oraz za sprawność systemu transakcyjnego. Wszyscy kandydaci muszą przedstawić pisemną koncepcję prezentującą trzy priorytetowe działania dla rozwoju spółki.
[srodtytul]Obecny zarząd się stawi[/srodtytul]
Jak dotąd tylko obecne władze spółki potwierdziły chęć startu w konkursie. – Potwierdzam chęć kandydowania – mówi nam prezes Ludwik Sobolewski. Pytany o wyzwania na kolejną kadencję, odpowiada: – Odpowiedni moment na to, aby o tym mówić, jeszcze przyjdzie.
Oprócz Sobolewskiego w konkursie wystartuje także obecny członek zarządu Adam Maciejewski. – Nie mam żadnych wątpliwości z tym związanych – powiedział „Parkietowi”. To on odpowiada obecnie za sprawność systemu transakcyjnego Warset, który wkrótce może być wymieniony na nowe rozwiązanie. GPW wróciła bowiem z początkiem roku do negocjacji z potencjalnymi dostawcami (m. in. Nasdaq-OMX, London Stock Exchange czy NYSE-Euronext).
O reelekcję zabiegać będzie także Lidia Adamska koordynująca prace Biura Ekonomiczno-Finansowego GPW i zaangażowana w budowę rynku obligacji Catalyst. Zdaniem wielu osób z rynku kapitałowego właśnie kwestie finansowe będą wyzwaniem dla nowego zarządu – GPW w styczniu tego roku wypłaciła olbrzymią dywidendę 506,6 mln zł.
Skarb Państwa (właściciel 98,8 proc. akcji giełdy) zdecydował bowiem o ściągnięciu narosłych przez lata nadwyżek przed planowaną na koniec tego roku prywatyzacją. Przychody z odsetek od tych środków stanowiły tymczasem ważną część zysku GPW.
[srodtytul]Konkurencja nieznana[/srodtytul]
Wciąż nie wiadomo, kto może stanąć w szranki z obecnym zarządem. Kryteria konkursu mówią o wymaganym trzyletnim (w przypadku prezesa – pięcioletnim) doświadczeniu na stanowisku kierowniczym w instytucjach rynku finansowego. Jednocześnie konkurs jest poufny, a sama Rada Giełdy liczy na to, że nazwiska chętnych – zwłaszcza tych, którzy pełnią już ważne funkcje – nie wyciekną do mediów.
W poprzednim konkursie w 2006 r. lista chętnych liczyła kilkadziesiąt osób. W tym roku zachętą może być także wizja zniesienia w spółce limitów płac wynikających z ustawy kominowej (po prywatyzacji).
[srodtytul]Formuła się sprawdziła[/srodtytul]
Zdaniem ekspertów formuła konkursu pozwala wyłonić właściwe kandydatury. – Z perspektywy czasu dobrze się stało, że Ludwik Sobolewski wygrał. Wprowadził do spółki nowe życie i zrealizował szereg ciekawych projektów – mówi nam Raimondo Eggink, były członek Rady.