Urząd nadzoru systematycznie publikuje kwartalne zestawienia dotyczące podmiotów ubezpieczających - oprócz przedsiębiorstw (dysponujących numerem statystycznym REGON) i osób fizycznych, wyróżnia trzecią kategorię: "pozostałe podmioty". W niej właśnie kryją się jednostki samorządowe. Jest to najmniejsza - biorąc pod uwagę liczbę zawartych umów i pozyskaną składkę, grupa klientów ubezpieczycieli, co nie oznacza, że jest nieatrakcyjna. Wręcz przeciwnie. Biorąc pod uwagę stosunek zbieranej składki do wypłacanych odszkodowań, to samorządy, które stanowią gros jej klientów, są wymarzoną grupą docelową dla firm ubezpieczeniowych.
[srodtytul]Segment szybciej rośnie[/srodtytul]
W I kwartale, według danych urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, towarzystwa majątkowe pozyskały od "reszty podmiotów" 269,2 mln zł składki. Było to zaledwie 5 proc. ogółu przychodu z polis (najwięcej - 56 proc. wpłacili klienci indywidualni). Tylko że składka pozyskana od samorządów (załóżmy, że zapewniają gros wpływów w tej kategorii) wzrosła o 28,8 proc. w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej.
Cały rynek zwiększył się w tym czasie o 3,3 proc., wliczając przychody z reasekuracji czynnej, czyli wzajemnego ubezpieczania portfeli przez firmy (ok. 127 mln zł; spadek o ok. 20 mln zł). W ujęciu nominalnym rynek zwiększył się w I kwartale o 186,2 mln zł, składka pozyskana od pozostałych podmiotów o 60,2 mln zł. Niewielki segment zapewnił więc 1/3 wzrostu w tych niesprzyjających dla towarzystw majątkowych ze względu na spowolnienie gospodarcze czasach!
Poprzedni rok też był dla ubezpieczycieli pod tym względem udany - zebrali biorąc w ochronę samorządowy majątek blisko 722 mln zł składek, czyli o 8,53 proc. więcej niż w 2008 r. Przypis składki ogółem z ubezpieczeń majątkowych i pozostałych osobowych (np. od następstw nieszczęśliwych wypadków, chorobowych) wzrósł tymczasem o 3,7 proc.